Świadomość Ma Znaczenie

Czas czytania: 15 minut

Komentarz do parszy „Chaje Sara(h)”
(części „Życie Sary”):
Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 23,1-25,18;
1Krl 1,1-31; 1Kor 15,50-57.
Świadomość i powody czynów.

Rozważanie należy zacząć od samodzielnego
przeczytania lub wysłuchania fragmentów Biblii.

1. Czas i Okoliczności Śmierci Sary

„I_trwało życie Sary
sto dwadzieścia i siedem lat,
[to] lata życia Sary.
I umarła Sara(h) w Kirjat-Arba,
to jest w Chebronie, w ziemi Kanaan.
I przybył Abraham, by ubolewać nad Sarą,
i by opłakiwać ją.”

(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 23,1-2)

W tekście Tory jest napisane,
że Sara(h) miała 127 lat, gdy umarła;
a choć sam tekst wprost tego nie stwierdza,
to jednak tradycja jahudim podaje dodatkowo
wnioskując z bliskości historii związania Icchaka,
że jej śmierć nastąpiła na wieść o tym,
co Abraham zamierza uczynić z ich synem;
a zatem jednocześnie sugeruje także,
że stało się to 37 lat po jego narodzeniu
(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 17,17; 21,5).
Zmienia to znacząco przebieg tego wydarzenia,
jaki należy rozważać i z którego wnioskować;
bo wbrew częstym, powierzchownym wyobrażeniom
o ofiarowaniu syna, chłopca, małego dziecka
(np. na starożytnej mozaice z synagogi w Beit Alfa
lub też innych wyobrażeniach z obrazów i filmów),
Icchak nie byłby wtedy wcale naiwnym i słabym,
którego nieświadomość ojciec mógłby wykorzystać
lub z którym postąpić wbrew jego woli, na siłę

(jak poganie zabijający swe dzieci dla bożków);
ale już dojrzałym, rozumnym i silnym mężczyzną,
który z łatwością mógłby się Abrahami przeciwstawić
,
nie zgodzić się na swą śmierć i obronić przed nią,
zatem SAM TEŻ ODDAŁ SIĘ NA TO DOBROWOLNIE!

We wniosku tym jest wiele racji
i Tora(h) daje do tego mocną podstawę:
werset Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 22,6
mówi o „drwach na oddanie_całopalne”,
które Icchak miał nieść na Górę Moria(h).

Każdy, kto widział Wzgórze Świątynne wie,
że choć nie jest ono najwyższe w okolicy,
bo Góra Oliwna jest wyższa o ponad 70 metrów;
to jednak od wschodu, południa i zachodu
otaczają je 3 doliny: Cedronu, Tyropeon i Ben Hinoma
których dna znajdują się ponad 100 metrów niżej,
a które trzeba było przebyć i wspiąć się na szczyt;
zatem wchodzenie tam z ciężkim ładunkiem drewna
mającego wystarczyć do zupełnego spalenia baranka
na ołtarzu wzniesionym na otwartym powietrzu,
a nawet znacznie więcej, na niosącego je człowieka,
czyli przynajmniej kilkanaście kilogramów drewna;
to nie było zadanie dla kilkuletniego chłopca…

Z drugiej strony rozmowa o jagnięciu
w wersetach Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 22,7-8
może sugerować bardzo wielką naiwność syna;
który nie ma wątpliwości, nie podejrzewa ojca,
pyta o trudny problem z ufnością i nadzieją
oraz od razu akceptuje odpowiedź Abrahama…
Nie musi to jednak wcale oznaczać ani dowodzić,
że Icchak wciąż był dzieckiem, które tak myśli;
bo historia jego relacji z ojcem mogła przekonywać,
że on może mu bezgranicznie ufać i polegać na nim,
bo przecież zawsze go kochał, troszczył się o niego,
a choćby nawet karcił i wymagał wyrzeczeń i trudów,
to zawsze przywodziło to do wartościowego celu,
więc także tym razem powinno być podobnie…
Tak samo my możemy ufać Ojcu – Bogu.

Perspektywa dorosłości Icchaka w tym wydarzeniu
jest ważna i pouczająca także z powodu tego,
że jako symbol pokazuje zdecydowanie o oddaniu,
jakie uczynił dla nas Jeszua (Jezus) Mesjasz;
czyniąc to w pełni świadomie i dobrowolnie,
mając możliwość dokonania innego wyboru:
życie bez poświęcenia czy śmierć i nagroda,
grzech czy zbawienie swego ludu i wywyższenie…

Ponieważ Jeszua (Jezus) z Naceret, nasz Mesjasz,
urodził się w Święto Szałasów, jesienią 8 roku p.n.e.
(jest to wyjaśnione w oddzielnym artykule na ten temat:
Prawdziwe Narodziny Mesjasza Jeszui„),
a umarł w trakcie Święta Pesach, wiosną 31 roku n.e.
(co wyjaśnia tekst „Pesach to Ostatnia Wieczerza?„);
to żył pełnych 37 lat (7 lat p.n.e. i lat 30 n.e.)
oraz po kilka miesięcy w roku przed i roku po nich;
więc powinien umrzeć będąc w wieku około 37.5 roku:
zaczął działalność w wieku około 30 lat – Łk 3,23
(co nie znaczy, że miał wtedy dokładnie tyle lat,
bo niedokładnością mogą być dni, miesiące lub lata,
więc np. 28 lat czy 33 lata to też „około 30 lat”)
i wtedy głosił Słowo Boże przez około 4.5 roku
(np. uwzględniając Święta opisane w Ewangeliach):
po 46 roku rozbudowy Świątyni przez Heroda (J 2,20),
czyli najwcześniej od jesieni w 26 roku n.e.,
wskazywanej też przez proroctwo z Dn 9,24-27
i co jest też najwcześniejszym możliwym czasem,
który mógłby być 15. rokiem Tyberiusza (Łk 3,1),
licząc od 1. roku współrządów z Oktawianem Augustem.

Choć wyliczenie wieku Icchaka z czasu śmierci Sary
może otworzyć oczy na możliwość jego dojrzałości,
którą nawet bez potwierdzania jego dokładnego wieku
uzasadniają także inne prawdy z Pisma Świętego;
to jednak historia nie musiała być dokładnie taka,
bowiem biblijny opis podaje także wprost fakt,
że Abraham i Icchak poszli z Morii do Beer-Szeby,
po drodze jeszcze zabierając ze sobą służących
(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 22,19);
zaś Sara(h) umarła w Kiriat-Arba, w Chebronie,
który jest pomiędzy tymi końcami ich podróży;
zatem powinni oni trafić tam po drodze,
a nie przyjść ją pogrzebać dopiero później.

W ówczesnych warunkach geograficznych Erec Iszrael
piesza podróż z okolic Jeruszalaim do Beer-Szeby
nie przebiegająca przez Chebron nie miałaby sensu;
bo te 2 punkty skrajne rozdzielają Góry Judzkie,
a przez góry nie chodzi się przypadkowymi drogami,
które mogłyby wymagać wspinaczek na i ze skarp,
czy prowadzić w doliny o stromych ścianach,
którędy nie da się przejść i trzeba zawrócić…
Przez góry chodzi się wytyczonymi szlakami,
a główna taka droga przebiegała przez Chebron.

Historia zapisana w Biblii podaje też,
że „po tych wydarzeniach doniesiono Abrahamowi”
o narodzinach potomstwa w jego rodzinie
(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 22,20);
a nie był on mieszkańcem miasta ani rolnikiem,
który przebywał ciągle w jednym miejscu,
gdzie była jego praca lub uprawiane rośliny,
ale pasterzem podróżującym ze stadami
do miejsc, gdzie aktualnie jest pokarm;
więc posłaniec nie mógł po prostu przyjść
z góry znając jego adres zamieszkania,
ale za każdym razem musiał go szukać
pytając w znanych miejscach koczowania
i na kolejnych postojach jego drogi
(tak jak Josef później szukał braci)
kiedy i dokąd poszedł stamtąd dalej,
więc gdzie teraz może być…

Wynika z tego wszystkiego,
że droga i pobyt Abrahama w Beer-Szebie
musiały trwać jakiś znaczący czas,
gdy można go było wtedy tam znaleźć;
co w konsekwencji rozdziela wydarzenia
albo tylko kilkutygodniową różnicą czasu
pomiędzy związaniem Icchaka i śmiercią matki
mieszczącą oba fakty w jednym roku życia Sary;
albo wieloma latami od wydarzenia do wydarzenia
sugerując na znacznie wcześniejsze oddanie syna.

Zestawienie związania Icchaka i oddania Jeszui
może pokazywać bardzo ścisłe proroctwo w historii,
które podobieństwem faktów dokładnie pokazuje
zarówno postawę i ufność syna względem Ojca,
jak i jego wiek i czas, gdy miało się to stać;
lub też być tylko ograniczonym wskazaniem tego
pouczającym o tym, że syn mógł zdecydować
i uczynił to dlatego, że sam też zechciał.

2. Modlitwa Sługi Abrahama

„I rozłożył wielbłądy po za miastem u krynicy wody,
pod wieczór, gdy zwykły wychodzić wodziarki,
I rzekł: „יהוה, Boże pana mego Abrahama!
Zdarzże przede mną dziś, i uczyń łaskę panu memu Abrahamowi!
Otóż stoję u źródła wody,
a córki mieszkańców tego miasta wychodzą, by czerpać wodę.
Tak niechaj stanie się, żeby dziewica do której powiem:
'Nachylże dzban twój, a napiję się',
a powie: 'pij, a wielbłądy twoje napoję',
była tą, którą przeznaczyłeś dla sługi Twojego, dla Icchaka;
a po tym poznam, żeś uczynił łaskę panu mojemu.”
I stało się, że zaledwie przestał mówić,
a oto Ribka(h) wyszła, która zrodzona była Betuelowi,
synowi Milki, żony Nachora, brata Abrahama,
a dzban jej na ramieniu jej.”

(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 24,11-15)

Rozważając tę historię warto zrozumieć
jak i dlaczego modlił się wtedy Eliezer,
z czego mogą wynikać pewne kontrowersje…

A) Gdyby prawdą było tylko to, co tu napisane:
– modlitwa była w miejscu szukania żony dla Icchaka,
gdzie mogli przebywać ludzie, których dotyczyła,
w czasie, gdy zwykle przybywały tam miejscowe kobiety,
gdzie mogłaby ją usłyszeć także ta, o którą chodziło;
– Eliezer mówił głośno tylko te zapisane słowa,
kilka krótkich zdań trwających kilkanaście sekund,
a Ribka(h) nadeszła tam w ich trakcie i je usłyszała;
to można by pomyśleć, że nie było w tym żadnego cudu,
a znak mogła ona spełnić nie z powodu swych cnót
i naturalnego dla niej szlachetnego zachowania;
ale widząc szansę na obdarowanie i bogatego męża
z wyrachowania udając to, co było oczekiwane…

B) Gdyby oprócz faktów zapisanych w Biblii,
samej prośby istotnej dla przebiegu tej historii
i dlatego wybranej do utrwalenia w tekście;
modlitwa Eliezera zawierała też inne ważne treści:
np. dziękowanie i chwalenie Boga, rozważanie Jego dzieł,
czego można się domyślić i należałoby tego oczekiwać,
bo tak właśnie właściwie uczyniłby ktoś znający Boga;
to Ribka(h) sama mogła nie usłyszeć prośby ani warunków
przychodząc do studni gdy mówione było już coś innego;
ale wtedy ktoś inny, przebywający tam wcześniej,
mógłby mieć czas aby kogoś znaleźć, poinstruować
i przyprowadzić do Eliezera w zamian za zapłatę;
więc znów byłaby to całkiem doczesna sprawa
i czyny wykonane tylko ze złych pobudek…

Trzeba jednak zwrócić uwagę na inny zapisany fakt,
że modlitwa sługi Abrahama jest opisana 2 razy:
najpierw historia przedstawia, co on uczynił,
a potem jeszcze jak o tym opowiada rodzinie Ribki:

„I przybyłem dzisiaj do źródła; i rzekłem:
'[Ty] יהוה, Boże pana mojego Abrahama,
gdybyś raczył też poszczęścić drodze mojej, po której idę!
Oto stoję u źródła wody i niechaj stanie się,
iż dziewica, która wyjdzie czerpać, i do której powiem:
Dozwól mi też napić się nieco wody z dzbana twojego.
A powie mi: I ty się napij, a i dla wielbłądów twoich naczerpię,
ta to będzie żona, którą przeznaczył יהוה dla syna pana mojego.'
Ja zaś, zaledwie przestałem to mówić W SERCU SWOIM,
a oto Ribka(h) wychodzi, a dzban jej na ramieniu jej,
i zstąpiła do źródła, i naczerpnęła,
i rzekłem do niej: „Daj mi też się napić.””

(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 24,42-45)

Druga relacja jest zgodna co do treści modlitwy,
ale zawiera dodatkowo jedno ważne stwierdzenie:

„…אני טרם אכלה לדבר אל לבי”
„Ja zanim skończyłem aby_mówić w sercu_moim…”

(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 24,45)

Biblia została spisana na długo wcześniej
nim powstała biologiczne i medyczne nazewnictwo,
które sercem nazywa mięsień pompujący krew,
a właściwym centrum człowieka jest umysł,
w którym działa tak rozum jak i emocje;
zatem Eliezer mówiąc o modlitwie „w sercu”,
stwierdza pewnie, że MODLIŁ SIĘ W MYŚLACH,
czemu mógł towarzyszyć ruch warg lub cichy szept,
ale co nie musiało wcale być słyszalne dla innych
Przecież to była jego prywatna rozmowa z Bogiem,
jego osobista sprawa, z którą się zwracał do Stwórcy;
a nie np. obrzęd wykonywany na pokaz dla ludzi
w celu popisania się i uzyskania akceptacji lub podziwu,
jak to niestety czasami bywa wśród religijnych ludzi
(ale są też dobre i właściwe publiczne głośne modlitwy).

„A gdy tak długo przed יהוה się modliła,
Ali przypatrywał się jej ustom.
Lecz Channa(h) ledwo szeptała,
a tylko wargi jej się poruszały,
głosu jej zaś nie było słychać;
toteż Ali miał ją za pijaną.
I rzekł do niej Ali:
Dopókiż będziesz się zachowywać jak pijana?
Wytrzeźwiej ze swego upicia!
Channa(h) zaś odpowiedziała, mówiąc:
Nie, mój panie!
Lecz jestem kobietą przygnębioną.
Ani wina, ani innego trunku nie piłam,
ale wylałam swoją duszę przed יהוה.
Nie uważaj swojej służebnicy za kobietę przewrotną,
gdyż z głębi swej troski i zmartwienia dotychczas mówiłam.”

(1Sm 1,12-16)

Channa(h) także modliła się cicho
i została wysłuchana przez Boga,
który uznał słuszność jej sprawy,
jej pokorę, uniżenie i pobożną postawę,
a także opisany sposób wyrażenia prośby;
jednak dla kohena (kapłana) Aliego (Helego)
jej zachowanie było dziwne, jak pijanej,
bowiem nie modliła się wtedy w sposób,
jaki był tradycyjną, zwyczajową praktyką;
która także była właściwa i słuszna,
ale mogła dotyczyć innych aspektów modlitwy…

„A gdy [apostoł] Kefa jeszcze mówił te słowa,
zstąpił Duch Świętego na wszystkich słuchających tej mowy.
I zdumieli się wierni pochodzący z Jahudim,
którzy z [apostołem] Kefą (Piotrem) przyszli,
że i na narody został wylany Duch Świętego;
Słyszeli ich bowiem, jak mówili językami i wielbili Boga.”

(Dz 10,44-46)

W Dziejach Apostolskich można przeczytać przykłady
głośnych modlitw z natchnienia Ducha Świętego,
które inaczej niż już rozważone były słyszalne
przez innych ludzi przebywających wokół;
modlitwy te nie są jednak prośbami do Boga,
ale sam tekst podaje, że WIELBIENIEM BOGA.

I głośne i ciche modlitwy są dobre i właściwe,
a zależnie od ich treści, funkcji i celu
raz lepiej praktykować takie, a raz inne:
– o jednych sprawach lepiej, by wszyscy wiedzieli,
dziękczynienia za cuda godzi się ogłaszać głośno;
– o innych sprawach trzeba, by zostały tajemnicą,
gdy ktoś nie chce lub nie może się tym podzielić,
np. o wstydliwych problemach braci lub sióstr,
co do których ktoś modli się na ich prośbę
i musi co do tego zachować dyskrecję,
a nie może zdecydować o ujawnieniu sprawy
ani uczynić tego przez nieuwagę, przypadkiem.
Z tego powodu nie można narzucać formy,
ale trzeba tylko zachęcać ludzi do tego,
żeby modlili się do Boga w każdej sprawie
czyniąc to najlepiej jak to dla nich możliwe,
w sposób właściwy dla ich sytuacji.

Bóg słyszy tak głośnie słowa jak i same myśli,
a odpowiada i spełnia nie z powodu brzmienia,
ale patrząc na postawę i intencje człowieka
oraz sprawiedliwość celu, o który się prosi;
można więc dziękować i chwalić Boga krzykiem,
żeby Jego wspaniałość była ogłaszana publicznie,
żeby docierała i była wiadoma wszystkim ludziom;
ale też prosić Ojca cichym szeptem lub w myślach,
żeby On sam mógł odpowiedzieć na nasze potrzeby
powołując i prowadząc do pomocy właściwe osoby,
a ludzie sami swoimi sposobami nie próbowali.

W takiej sytuacji nie ma już wątpliwości
co do tego, czemu Ribka(h) tak postąpiła:
nie wiedziała co ani dlaczego jest oczekiwane,
nie mogła wymyślić podstępu ani udawać dobra
;
ale sama szczerze była sprawiedliwa i usłużna,
okazująca życzliwość nawet obcym ludziom;

dlatego z głębi serca pokazała właśnie to,
co miało być pewnym świadectwem pobożności
i wyboru na żonę dla innego sługi Boga…

3. Inne Zagadnienia

Sporo innych tematów niż omówione w tym tekście,
było komentowanych w poprzednim cyklu czytania Tory:
Życie Zawsze Jest Najważniejsze

Chwała Bogu.

Ostatnia modyfikacja: 2020-11-11.

%d bloggers like this:
Click to listen highlighted text!