Przyjęcie i Spełnianie Swej Funkcji

Czas czytania: 26 minut

Komentarz do parszy „BeSzalach” (części „W_Wysłaniu”):
Szemot/2Moj/Exodos/Wj 13,17-17,16; Sdz 4,4-5,31; J 6,22-40.
Spełnianie funkcji danej każdemu od Boga.

Rozważanie należy zacząć od samodzielnego
przeczytania lub wysłuchania fragmentów Biblii.

1. Przejście Przez Morze Sitowia

„I_powiedział יהוה do_Moszego: 'Czemu wołasz do_mnie?
Przemów do synów Iszraela aby_ruszyli,
a_ty podnieś tę laskę_twą i_wyciągnij tę rękę_twą nad_morze
i_rozbij_je, a_wejdą synowie Iszraela w_środek morza po_suchym.
A_Ja, oto_Ja i_uczynię_twardym te serca Micrejczyków
i_wejdą za_nimi i_okażę_chwałę_swoją
przez farao(ha) i_przez_całe wojsko_jego,
przez_rydwany_jego i_przez_jeźdźców.”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 14,15-17)

We wcześniejszych rozmowach Moszego i faraona
była mowa o wyjściu Narodu Iszraela na służbę Bogu,
żeby złożyć oddania (ofiary) i spełnić święto;
zatem nie chodziło o całkowite wypuszczenie na zawsze,
ale o zwolnienie ich tylko na wyznaczony czas
konieczny do wykonania wszystkich obrzędów,
o tytułowe wysłanie ich do spełnienia obowiązku,
po którym wrócą do swych obowiązków w Micraim.
Tak to przynajmniej widział władca Egiptów.

Kiedy po ich wymarszu faraon zdał sobie sprawę,
że oni mogą nigdy nie wrócić i traci niewolników,
postanowił ich gonić i ponownie siłą zniewolić;
jednak to właśnie ostatecznie sprawiło,
że mogli zostać całkowicie uwolnieni…

Przekroczenie granicy przez faraona sprawiło,
że Bóg mógł uczciwie posunąć się dalej niż wcześniej
i nie tylko osądzać bożki i złe czyny, ale wziąć więcej.
Rozstąpienie i zamknięcie Morza Sitowego było cudem,
w wyniku którego znikła nie tylko niewola, ale też wróg;
po tym wydarzeniu nie było już do kogo wracać,
bowiem cała potęga Micraim została zniszczona,
armia faraona utonęła i kraj miał inne zmartwienia
niż budowy, na których dotąd pracował Iszrael;
przez jakiś nie miał też wojska ani strażników
koniecznych do pilnowania niewolników.

2. Pieśń Moszego (Mojżesza)

„Wtedy zaśpiewał Mosze(h) i_synowie Iszraela
tę pieśń oto dla_יהוה i_powiedzieli mówiąc:
'Zaśpiewam dla_יהוה bo wznosząc wzniósł
konia i jeźdźca_jego [oraz]_wrzucił w_morze.
Mocą_moją i_pieśnią יה i_stał_się dla_mnie zbawieniem,
Ten Bogiem_moim i_uwielbiam_Go,
Bogiem ojca_mego i_wynoszę_Go.'”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 15,1-2)

Tuż po wykonaniu się dzieła uwolnienia
Mosze(h) nie zapomina za to podziękować;
ale daje wzór i przekazuje naukę o tym,
żeby pamiętać wywyższyć Boga za pomoc
także po tym, jak już jej udzieli,
gdy spełni to, czego oczekujemy.

W konsekwencji tego dziękczynienia
Bóg natchnął dalsze słowa jego proroczej pieśni
w taki sposób, że oprócz wspomnienia tego cudu
zawierają zapowiedzi dalszych błogosławieństw,
w tym np. przyszłe powstanie Świątyni Boga.

Przykład tej pieśni uczy zatem,
że jeśli zapomina się o wdzięczności Bogu,
to wciąż może on spełniać same prośby lub nie;
ale jeśli tę wdzięczność się Bogu okazuje,
to On sam zechce uczynić nam więcej dobra
i doda także to, o co jeszcze nie prosimy,
o czym jeszcze nie wiemy, że tego zechcemy,
a będzie to dla nas dobre i pożyteczne…

3. Prorokini Miriam

3a. Biblijne Przykłady

„I_wzięła Miriam prorokini, siostra Aharona
ten bęben w_rękę_swoją i_wyszły wszystkie kobiety za_nią
z_bębnami i_w_pląsach i_odpowiedziała im Miriam:
’Zaśpiewajcie dla_יהוה bo wznosząc wzniósł
konia i jeźdźca_jego wrzucił w_morze.'”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 15,20-21)

Jest to jedyne miejsce w całej Torze,
gdzie kobieta jest nazwana prorokinią;
zatem to też jedyne miejsce, które to mówi o Miriam
(a w całym Tanakhu jedno z 6 takich miejsc,
w których napisano to łącznie o 5 kobietach:
oprócz 2 przykładów z czytań na ten tydzień są to:
a) w Iz 8,3 małżonka proroka Jeszajahu (Izajasza),
która współuczestniczy tam w spełnieniu znaku,
ale nie jest o niej napisane, że sama coś prorokuje,
więc tytuł może określać ją honorowo z powodu męża,
podobnie jak np. królowa to jest po prostu żona króla;
b) w 2Krl 22,14 i 2Krn 34,22 jest prorokini Chulda(h),
której radzą się wysłannicy króla Jaszijahu (Jozjasza),
a ona nie naucza ich jak mają postępować w tej sprawie,
ale zapowiada kary za odstępstwo od Bożego Prawa
oraz łaskę dla króla, który okazał żal z tego powodu,
nie głosi też tego publicznie, ale tylko dla gości,
którzy przyszli do niej zapytać o tę sprawę
i rozmawiali z nią prywatnie w jej domu;
c) w Ne 6,14 jest mowa o fałszywej prorokini,
która wraz z innymi utrudniała wierną służbę Bogu
sprzeciwiając się działalności Nechemijahu).
Choć tradycja jahudim przypisuje tej Miriam więcej
wyjaśniając np. że ona nakłoniła rodziców do tego,
żeby pomimo nakazu zabijania synów i zagrożenia,
że mogą stracić w przyszłości wiele swych dzieci,
wrócili do życia w małżeństwie, które przerwali
i dzięki temu mógł przyjść na świat Mosze(h),
który był jej znacznie młodszym bratem;
to ona rozmawiając nad rzeką z córką faraona
zapewniła mu dalszą opiekę matki i wychowanie,
co miało wielki wpływ na jego tożsamość,
na świadomość pochodzenia i znajomość Boga.
Sama Biblia nie mówi jednak o wszystkim wprost,
a tym bardziej nie nazywa Miriam prorokinią
w żadnych innych kontekstach oprócz tego jednego;
co wskazuje, że należy zwrócić na to uwagę
i na tym przykładzie zrozumieć biblijny wzór
jakimi właściwie powinny być prorokinie,
co mogą czynić kobiety mające taką funkcję…

Zanim jednak ostateczny wniosek zostanie pokazany
w oparciu o przykład siostry Moszego i Aharona;
najpierw rozważone będą konteksty i kontrowersje,
które to świadectwo powinno rozstrzygnąć…

„A_Debora(h), kobieta, prorokini, żona Lapidota,
ona sądziła tego Iszraela w_czasie tym.”

(Sdz 4,4)

Fragment z Haftory na ten Szabat świadczy,
że Debora(h) była prorokinią i sądziła lud;
może więc wyglądać to tak, jakby miała władzę,
jakby wyjaśniała Prawo, nauczała co należy czynić
rozstrzygając spory między ludźmi, którzy ją odwiedzali…

Choć wniosek taki wydaje się sensowny,
to nie każdy sąd musi się opierać na wyjaśnieniu Prawa,
które oczywiście zawsze jest wyznacznikiem prawdy,
ale powinno być już znane przez uczestników sporu,
bo wcześniej wyjaśnili je im koheni (kapłani).
Rolą proroka sprawującego sądy nie jest nauczanie,
ale rozpoznanie kto mówi prawdę, a kto kłamie,
z powodu czego fakty w sprawie pozostają niepewne;
wobec tego sądząca prorokini nie musi nauczać,
a wystarczy, żeby odkrywała tajemnice świadków,
bo miała objawienia o tym, co oni ukrywają
i jak to ujawnić, sprowokować do wyznania prawdy
podobnie jak uczynił to król Szlomo(h) (Salomon)
prowokując prawdziwą matkę do obrony dziecka,
którego śmierć była dla fałszywej obojętna:
w tym rozstrzygnięciu nie było nauczania,
ale objawiona mądrość i rozpoznanie prawdy.

Istotnie historia Debory pokazuje właśnie to,
że Bóg objawiał jej czego ludzie nie znali,
np. zapowiedział pokonanie wrogów Iszraela,
o którym mówi Haftora(h) i zawarta w niej pieśń.

3b. Biblijne Zasady

Dlaczego jednak poddawać w wątpliwość to,
czy Debora(h) mogła nauczać jako prorokini?
Z powodu tego, co o tym mówi Odnowione Przymierze,
gdzie apostoł Szaul (Paweł) kobietom nauczać zabrania
i nie robi tego jako on sam, ale powołując się na Prawo:

„i duchy proroków prorokom (są)_podporządkowane,
nie bowiem jest nieporządku ten Bóg, ale pokoju
jak we wszystkich tych (społecznościach)_wywołanych tych świętych.
Te kobiety w tych (społecznościach)_wywołanych (niech)_milczą,
nie bowiem jest_pozwalane im mówić,
ale (niech_będą)_podporządkowane jak i to Prawo mówi.”

(1Kor 14,32-34)

„Kobieta w cichości (niech_się)_uczy w całym podporządkowaniu,
nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani władać mężczyzną,
ale być w cichości.”

(1Tm 2,11-12)

Zakaz nauczania kobiet w 1. Liście do Tymoteusza
jest zapisany ogólnie, bez szczegółowych warunków
(w odniesieniu do sprawy Bożego Prawa, etyki, pobożności,
tego wszystkiego, co jest rozważane na nabożeństwach;
a co jednak nie zabrania np. uczyć dzieci w szkole),
ale tu może on być traktowany tylko w doczesnym zakresie,
jako zakaz nauczania samych kobiet – ich własnych przemyśleń,
które są czymś zupełnie innym niż proroctwo dane od Boga,
kiedy kobieta ani mężczyzna nie wyraża wcale swojej myśli,
ale tylko przekazuje to, co zostało objawione przez Stwórcę,
lub niestety czasami przez jakieś inne, w tym i złe duchy,
co prorocy i ich słuchacze muszą badać i rozróżniać,
żeby nie ulegać i nie głosić zwodniczych objawień…

Tu jednak trzeba zwrócić uwagę na fakt,
że w 1. Liście do Koryntian jest zupełnie inaczej
i słowa o nie mówieniu przez kobiety w zgromadzeniach
padają w kontekście rozważań o natchnieniu Duchem Świętego,
są zawarte w tekście o prorokowaniu i mówieniu językami,
zatem dotyczą one także wypowiedzi, które są proroctwami,
bo Prawdziwy Bóg będący Bogiem POKOJU, a także PORZĄDKU,
(oryginalne słowa mieszczą w sobie oba te sensy);
udziela darów zgodnych z zasadami, ze Swoim Prawem,
żeby wszystko wszędzie mogło działać właściwie i dobrze,
więc natchnienie sprzeczne z tym, co mówi Boże Prawo
nie może pochodzić od Boga, ale jest zwodnicze…

„Duchy proroków prorokom są_podporządkowane”,
więc prorok jest odpowiedzialny za to, co ogłasza
i choć może nie znać tego wcześniej niż gdy już mówi,
zależnie jak otrzymuje swe objawienia i natchnienie;
to słysząc, że właśnie przekazuje niewłaściwą treść
ma od Boga władzę i obowiązek to powstrzymać;
kobieta ma zgasić niekobiece natchnienie,
bo tego wymaga od niej Prawo Boga.

Skoro kobieta może być prorokinią, w tym także sądzić,
ale nauczanie kobietom jest zakazane, także z natchnienia;
to muszą istnieć też takie rodzaje natchnień Duchem Świętego,
które są właściwe do objawiania przez kobiety – nie nauczanie!
Wizje ukrytych spraw z przeszłości lub przyszłości,
zapowiedzi wydarzeń i odkrywanie zatajanych grzechów,
to nie jest dla kobiet zakazane w Piśmie Świętym
i w tym dobry wzorzec Debory mogą one naśladować.

Jak w to wszystko wpisuje się w tą historię Miriam?
Otóż słowa o tym, że Miriam była prorokinią są zapisane
w kontekście powtórzenia przez nią słów PIEŚNI MOSZEGO,
do której zagrała muzykę i pociągnęła za sobą inne kobiety.

Jest to przykład tego, że proroctwa mają różne treści,
jedne mogą być nauczaniem, inne objawianiem tajemnic;
ale nie należy ograniczać pojmowania natchnienia
tylko do tych najbardziej znanych jego rodzajów;
bo np. kompozycja muzyki też może być natchniona,
sposób zagrania i zaśpiewania też jest od Boga
i też ma wielką wartość dla zbudowania społeczności.

Miriam była prorokinią, bo poprowadziła uwielbienie,
uświetniła oddanie czci Bogu za cud rozstąpienia morza
upiększając sposób wyrażenia tekstu jej brata,
pieśni której słowa ułożył Mosze(h) – też prorok,
ale wybrany do tego, żeby to on nauczał lud…

To wszystko potwierdza także Chana(h) (Anna),
wierna prorokini, o której mówi Odnowione Przymierze:
w Łk 2,36-38 ona właśnie pości, modli się i wielbi Boga,
co powinny naśladować córki Filipa Ewangelisty (Dz 21,8-9),
o których nie napisano jednak więcej nic konkretnego.

3c. Spełnianie Funkcji Właściwej Każdemu

Rozważając wszystkie świadectwa w Biblii
wiadomo na pewno, że kobiety mogą być prorokiniami
i że funkcja ta ma swoje ograniczenia i zasady,
więc należy ją spełniać wiernie i zgodnie z nimi,
a nie przypisywać natchnieniu cokolwiek się zechce.

Podział ról w społeczności
nie poniża kobiet i nie wywyższa mężczyzn,
ale dzieli odpowiedzialność i obowiązki
właściwie do naszych cech i możliwości…

Kobiety różnią się od mężczyzn nie tylko
wyglądem, budową ciała, wielkością i siłą fizyczną,
ale też sposobem myślenia i innymi cechami charakteru,
z reguły są o wiele bardziej emocjonalne i wrażliwe,
a w konsekwencji znacznie częściej chwiejne i zmienne;
dlatego nie mogą być odpowiedzialne za nauczanie,
które musi bezwzględnie utrzymywać wierność Torze,
w którym pierwotny porządek ma ciągle niezmiennie trwać,
a sprawiedliwość trzeba spełnić nawet na swą szkodę,
bez naginania zasad na korzyść siebie i swych bliskich,
bez ustępstw, gdy potrzebuje tego np. grzeszące dziecko;
ale jednocześnie predyspozycje kobiet inne od męskich
czynią je znacznie lepszymi w spełnianiu innych funkcji,
szczególnie tych wymagających większego współczucia
jak np. modlitwa wstawiennicza i pomoc ubogim,
dostrzeżenie osób będących w trudach i potrzebie;
a także umożliwiają wykonanie takich zadań,
do których mężczyźni są całkowicie niezdolni;
dlatego każda społeczność wierzących potrzebuje
i mężczyzn i kobiet we właściwych im rolach,
które Bóg mądrze i słusznie podzielił
według tego jakimi cechami nas obdarzył.

4. Narzekania Ludu

„I_rzekli do Moszego:
'(Czy)_ten_brak nie grobów w_Micraim,
że_zabrałeś_nas dla_umierania na_pustyni?
Co to uczyniłeś nam wyprowadzając_nas z_Micraim?”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 14,11)

„I_szemrał lud przeciw_Moszemu
mówiąc: 'Co_będziemy_pić?'”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 15,24)

„I_szemrali szemrali, cała społeczność synów Iszraela
przeciw_Moszemu i_przeciw_Aharonowi na_pustyni
i_powiedzieli do_nich synowie Iszraela:
’Kto_(sprawi) lepiej (abyśmy)_umarli w_ręce יהוה w_ziemi Micraim
podczas_siedzenia_naszego przy_garnku mięsa,
podczas_jedzenia_naszego chleba do_syta,
bo wywiedliście nas na_tę_pustynię oto,
aby_spowodować_śmierć tego całego
tego_zgromadzenia oto przez_głód.'”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 16,2-3)

„I_spierał_(się) lud z_Moszem i_powiedzieli:
’Dajcie_nam wody abyśmy_pili!’
I_powiedział do_nich Mosze(h):
’Czemu spieracie(się) ze_mną?
Czemu próbujesz tego יהוה?’
I_pragnął tam lud dla_wody
i_szemrał lud przeciw_Moszemu i_powiedzieli:
'Dlaczego to wyprowadziłeś_nas z_Micraim,
aby_uśmiercić mnie i_tych synów_moich
i_ten dobytek_mój w_pragnieniu?'”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 17,2-3)

W treści parszy Beszalach 3 razy lud szemra
narzekając na brak wody i pożywienia na pustyni
już po tym jak pomimo narzekań nad brzegiem morza
doznali cudownego ocalenia, które Bóg zaplanował;
a choć Bóg za każdym razem dał im czego potrzebowali
czyniąc przy tym wielkie i niepojęte dla nich cuda,
to mimo tego nie nauczyli się ufać ani dziękować,
oraz grzecznie prosić o swoje kolejne potrzeby,
rozmawiać z Bogiem jak z Ojcem i przyjacielem,
traktując Go jako kogoś, na kim mogą polegać,
ale ciągle narzekali i stawiali żądania
jakby spierali się z wrogiem…

W tym czytaniu przykładami przedmiotów sporów
jest zaopatrzenie w wodę i pokarm – ich niedobór;
ale takie bunty były też z innych powodów,
w tym także podziału ról i zwierzchności, np.:
– szemranie Miriam (Bemidbar/4Moj/Arithmoi/Lb 12);
– bunt Koracha (Bemidbar/4Moj/Arithmoi/Lb 16);
a także w tej sprawie należy zaufać Bogu,
że jako nasz Stwórca zna nasze zdolności
i najlepiej wybrał osoby do ich funkcji
obdarzając je talentami do ich spełniania.

5. Chleb z Niebios

„I_powiedział יהוה do Moszego:
'Oto_Ja spuszczę_jak_deszcz dla_was chleb z tych_Niebios
i_wyjdzie lud i_(będzie)_zbierał zapotrzebowanie_dzienne w_dzień_jego
abym doświadczył_go czy(będzie)_postępować
w_Torze_mojej czy nie.”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 16,4)

Chleb z Niebios już w pierwszym zapisie w Torze
ma zapisane w sobie kilka istotnych znaczeń:
od samego początku nie chodzi tylko o pokarm,
ale też o Torę – Pouczenie i próbę wierności.
Przy pomocy tego niebiańskiego chleba, manu,
Bóg wprowadza zasady pracy i odpoczynku,
wyznacza czasy zbierania i niezbierania,
oraz sprawdza jak będą przestrzegane;
otrzymujący ten dar ludzie przekonują się więc,
że od wierności ustanowionym zasadom zależy
czy będą mieli co jeść i tym żyć czy nie,
czy będą mieli ile potrzeba, czy robactwo…

„I_podniosła_(się) warstwa rosy,
a_oto na_powierzchni tej_pustyni
drobne, ziarniste, drobne jak_szron
i_ujrzeli synowie Iszraela i_rzekli
mąż do_brata_swego: 'Co to?’
bo nie wiedzieli co to
i_powiedział Mosze(h) do_nich:
'To ten_chleb, który dał יהוה
dla_was do_jedzenia.
To_(jest) to_Słowo, które rozkazał יהוה:
Zbierajcie z_niego każdy według jedzenia_swego,
omer dla_głowy (według)_liczby osób_waszych,
każdy dla_(tych)_którzy w_namiocie_jego niech_zbiera.
I_uczynili_(tak) synowie Iszraela i_zbierali
więcej i_mniej i_mierzyli w_omerze,
a_nie zbywało którzy_mają_więcej
i_tym_mającym_mniej nie brakowało,
każdy według_jedzenia_swego zbierał.”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 16,14-18)

Skoro jedni zbierali więcej, a inni mniej,
to jak to możliwe, że każdy miał omer na osobę,
skoro omer jest stałą biblijną miarą objętości?
Man zbierali tylko mężczyźni, ale nie tylko dla siebie,
lecz także dla wszystkich swoich domowników,
dla swoich żon i dzieci, które tego nie robiły.
Gdyby każdy miał zbierać równo tylko dla siebie,
to dorosły i silny mężczyzna niósłby mniej niż może,
kobieta w ciąży brała niepotrzebnie dodatkowy ciężar,
a ledwo chodzący niemowlak na pewno się przeciążał;
jednak ustanowiono to zupełnie inaczej i mądrze,
tak że silniejszy ma obowiązek nieść więcej,
ale każdemu należne jest tyle samo pokarmu.

Jest to kolejny przykład podziału ról
oraz dopełniania się mężczyzn i kobiet:
– to mąż i ojciec ma przynieść pokarm do domu,
to on ma zaspokoić doczesne i duchowe potrzeby;
– to żona i matka przygotowuje z tego posiłki,
to ona sprawia, że są smaczne i do spożycia;
dzięki czemu cała rodzina będąc razem przy posiłku
może podzielić wszystko tak, że każdemu wystarcza.

„I_upokarzał_(cię) i_morzył_(cię)_głodem,
ale_karmił_(cię) tym oto_manem,
którego nie_znałeś i_nie znali ojcowie_twoi,
aby dać_poznać_ci,
że nie tylko tym_chlebem samym żyje człowiek,
lecz tym wszystkim, co_wychodzi z_ust יהוה
żyć_będzie człowiek.”

(Debarim/5Moj/Deuteronomion/Pwt 8,3)

„I odpowiedział do niego ten Jeszua:
(Jest)_napisane, że nie na chlebie samym żył_(będzie) ten człowiek,
[ale na każdym słowie wychodzącym przez usta Boga].”

(Łk 4,4; a także Mt 4,4)

Odpowiedź Mesjasza Jeszui (Jezusa) do Szatana
na sugestię zamiany kamieni w chleb pokazuje,
że zachowanie Porządku Boga jest ważniejsze
niż jakieś nieprawe zaspokajanie własnych potrzeb;
że choć mógłby sprawić cud, do którego był kuszony,
to jednak właściwszym jest dochowanie wierności,
spełnienie do końca postu, jaki miał wyznaczony,
jaki być może sam postanowił i ślubował Bogu,
a potem pożywienie się chlebem pozyskanym z pracy,
nie zaś czerpanie dla siebie niezasłużonych korzyści.

Warto w czytaniu zwrócić uwagę też na to,
że Bóg i Mosze(h) nie czynią wody słodką rozkazem,
nie sprawiają, że samoistnie się ona przemienia,
ale Bóg poucza, że należy to uczynić wrzucając drzewo
(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 15,25),
czyli wskazuje na istniejący naturalny sposób,
którego ludzie po prostu wtedy nie znali;
podobnie też mięso przepiórek ani man z Niebios
nie są dane jako stworzone wtedy bezpośrednio,
ale pojawiają się tam w wyniku procesów natury
(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 16,13-14),
które Bóg wywołał, aby je dostarczyć Iszraelowi.

Wszystko to razem dowodzi tego,
że nawet Bóg czyniąc wielkie cuda
zachowuje Prawa i Porządek, który ustanowił
i choć czyni zjawiska niewyobrażalne dla nas,
to robi to w sposób zgodny z pierwotnym zamysłem,
a nie lekceważąc i naruszając na chwilę naturę,
którą stworzył aby była dobra i spełniała Jego cele.

Tuż przed fragmentem z Brit Chadasza(h) (Odnowionego Przymierza),
który jest czytany i rozważany w tym tygodniu i w ten Szabat
opisany jest jeden z kilku cudów rozmnożenia chleba i ryb,
jakie Mesjasz Jeszua (Jezus) uczynił dla tłumów słuchaczy
(Mt 14,13-21; Mt 15,29-38; Mk 6,33-34; Łk 9,11-17; J 6,1-14:
Mateusz opisuje kolejno 2 takie cuda różniące się ilościami
zarówno ludzi, jak i chlebów, ryb oraz tego, co zebrano,
więc niewątpliwie było więcej niż 1 takie wydarzenie);
ale żadna z tych relacji nie podaje sposobu jak to się stało,
nie jest to więc istotą ani cudu ani pouczenia w historii,
a w różnych wystąpieniach wydarzenia mogło to być różnie wykonane.
Wersja z Czwartej Ewangelii (przypisywanej Jochananowi (Janowi))
mówi o tym, że 5 chlebów i 2 ryby pochodziło od dziecka (J 6,9),
które przekazało je, żeby podzielić się z potrzebującymi obcymi,
co wtedy musiało i nadal musi być zawstydzające dla wielu osób,
które mając więcej, nadmiar, nie są gotowe na taki dobry gest,
a tutaj ktoś, kto sam nie ma wiele, dzieli się i pomaga…
Tak czy inaczej podczas tego wydarzenia cudownym było to,
że tych kilku chlebów i ryb nie ubywało przy przekazywaniu,
ale po przejściach z rąk do rąk, gdy jeszcze z nich spożywano,
ilość tych pokarmów wciąż wzrastała i zebrano więcej resztek
niż to, co było dane przez jednego chłopca na początku.
Sednem tego cudu jest więc pouczenie i doskonały wzór,
którego naśladowanie pomaga doświadczać błogosławieństw:
gdy wygląda na to, że wiele nam brakuje i potrzebujemy,
ale ktoś tylko zacznie się dzielić tym, co już mamy,
to okazuje się, że razem mamy więcej niż potrzeba,
a Bóg pomaga i prowadzi nasze sprawy…

Samo nauczanie o chlebie z Niebios i spożywaniu ciała,
które jest wybrane jako uzupełnienie do tej części Tory
także może być rozumiane różnie zależnie od tego,
czy dopuszcza się to, że Bóg może łamać swe Prawa,
czy uznaje za pewne i koniecznie, że je potwierdza…

Gdyby Bóg nie był wierny Swoim Przymierzom i Prawom,
i sam nie postępował według tego, czego naucza i wymaga,
gdyby Mesjasz mógł z natchnienia podważać Przykazania;
to można by interpretować i uznać wbrew zakazom Tory,
że choć to wielokrotnie w Biblii zakazane (Dz 15,19-21),
słowa te wzywają do spożywania ludzkiego mięsa i krwi,
jak to niestety przedstawiają niektóre doktryny religijne,
w tym także największe „Kościoły chrześcijańskie”;
a co nie tylko nie ma żadnej wartości ani sensu,
nie wyraża duchowej głębi ani nauczania sprawiedliwości;
ale jest też ukrytym wymogiem akceptacji kanibalizmu,
bo człowiek wierzący błędnie w „transsubstancjację”
ma uznawać, że spożywa właśnie mięso człowieka;
czego biblijna etyka nam bezwzględnie zabrania
nakazując karę śmierci nawet za morderstwo,
które jest konieczne do pozyskania tego…

Skoro Bóg jest zawsze wierny Swoim Przymierzom i Prawom,
daje wzór postępowania według tego, czego naucza i wymaga,
a Mesjasz z natchnienia potwierdza i wyjaśnia Przykazania;
to nie można nawet pomyśleć czegoś tak absurdalnego,
że jakiekolwiek jego słowa mogłyby temu przeczyć;
ale zawsze trzeba je rozważyć i zrozumieć w sposób,
który będzie wyrażał sens zgodny z resztą Pisma Świętego.
Zamiast pochopnie ulec powierzchownym błędom ludzi,
szemrać, odwrócić się, odrzucić i przeciwstawiać Jeszui;
można zastanowić się dłużej, poczekać, zapytać i zrozumieć,
co on sam wyjaśnił uczniom po całej mowie o chlebie z Niebios:

„Ten duch jest tym ożywiającym,
to ciało nie pomaga nic.
Te słowa, które ja rzekłem was,
duchem są i życiem są.”

(J 6,63)

Skoro dosłowne ciało i krew na nic się nie przyda,
to nie należy polegać na doktrynach, które to głoszą;
a skoro właściwym sensem jego mowy są raczej SŁOWA,
to pożywiać należy się właśnie tym SŁOWEM BOGA,
czyli Torą, którą on właściwie wyjaśniał i spełniał.
Skoro zaś naszym napojem ma być jego życie,
to trzeba naśladować wzór, który on nam dawał.
Przy takim symbolicznym i duchowym rozumieniu,
które nic nie podważa z prawdziwości tej mowy,
ale przeciwnie, czyni ją bardziej praktyczną;
nie tylko nie ma w niej już nic gorszącego,
ale stanowi ona zachętę do dobra i świętości,
a jej symbolika staje się rzeczywistością.

6. Szabat przed Synajem

„I_powiedział do_nich: 'To co mówił יהוה:
Szabaton, Szabat święty dla_יהוה jutro,
to co (chcecie)_upiec upieczcie,
i_to, co (chcecie)_ugotować ugotujcie,
a_to wszystko, to_zostające,
zostawcie dla_was na_przechowanie do_rana.'”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 16,23)

„Patrzcie_ bo יהוה dał wam Szabat,
dlatego On daje dla_was
w_dniu szóstym pokarm na_dwa_dni,
zostańcie każdy na_miejscu_swoim,
niech_nie wychodzi żaden z_miejsca_swego
w_dniu tym_siódmym.”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 16,29)

Szabat jako cotygodniowe święto do spełniania
nie został dany Iszraelowi w Dekalogu na Synaju!
Zanim Naród Wybrany doszedł na miejsce Przymierza,
spełniał objawione zasady tego wyznaczonego czasu
już od kilku tygodni wędrówki i zbierania manu.

Fakt ten dowodzi, że Przymierze na Synaju
nie jest objawieniem jakiegoś nowego porządku,
ale zebraniem, przypomnieniem i uporządkowaniem
tego wszystkiego, co już wcześniej było
i co Bóg objawiał Swojemu Ludowi do spełniania,
a potem przypominał i przywracał do porządku.

Choć w treści Tory nie zapisano wprost
jakie Prawa i Wyroki były dawane wcześniej,
to także przy zamianie gorzkich wód w słodkie
jest mowa o ustanowieniu Przepisów i Praw
(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 15,25-26);
które miały chronić od zła – chorób i plag,
a zapewniać pomoc Boga – naszego lekarza.

7. Wojna z Amalekitami

„I_przybył Amalek i_walczył z_Iszraelem w_Refidim.”
(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 17,8)

„I_powiedział יהוה do_Moszego:
'Zapisz to (na)_pamiątkę w_księdze i_włóż w_uszy Jahuszui,
bo gładząc zgładzę tę pamięć Amaleka pod tymi_Niebiosami.’
I_zbudował Mosze(h) ołtarz i_nadał nazwę_jego: יהוה Sztandarem_Moim
i_powiedział: 'Ponieważ rękę_(wzniósł) na_tron יה,
wojna od_יהוה z_Amalekiem z_pokolenia (w)_pokolenie.'”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 17,14-16)

Amalekici byli i nadal są najgorszym wrogiem Ludu Boga,
oni nie tylko nie uczestniczą w wiernej służbie Stwórcy,
oni nie tylko sprzeciwiają się ustanowieniom Boga,
ale inaczej niż ludy tylko broniące swoich granic
sami pierwsi wychodzą na przeciw do walki, atakują…

Naród Iszraela pod Refidim pokonał tylko atakujących,
z których część mogła uciec, a wielu innych tam nie było.
Po złym świadectwie zwiadowców i odmowie podboju Kanaanu
Naród Iszraela czasowo utracił błogosławieństwo w walce
i wielu poległo w kolejnym starciu z Amalekitami
(Bemidbar/4Moj/Arithmoi/Lb 14,21-25; 14,39-45);
którzy jako wrodzy sąsiedzi sprawiali trudności
jeszcze przez kolejnych wiele setek lat…
Choć król Szaul miał zniszczyć ten naród doszczętnie,
ale oszczędził tylko ich króla Egaga (1Sm 15,1-8)
i prorok Szmuel (Samuel) zabił go niedługo później,
to jednak zdążył spłodzić potomka – Hamana (Est 3,1-6),
który nawet pomimo braku wychowania od swego narodu,
nie mając wpojonych ich zwyczajów ani pamięci historii,
będąc potomkiem wielu pokoleń żyjących wśród obcych
wciąż żywił nienawiść i chciał zgładzić Iszraela,
łatwo unosił się takim gniewem i nienawiścią…
Czy naród Amalekitów ma to we krwi, w genach,
czy jest to wpływ prowadzenia [upadłego] anioła,
który ich sobie wybrał, nimi kieruje jako swym ludem
i poprzez nich sieje zgorszenie wśród innych ludzi;
to jednak właśnie od nich wychodzą pomysły zagłady
i zgodnie z zapowiedzią, o której mamy pamiętać,
ta wojna trwa „z pokolenia w pokolenie”…

Przykazaniem Boga jest, żeby o tej wrogości pamiętać
i choć nie mamy nienawidzić wszystkich wrogów wierności,
bo wielu z nich można pomóc poznać i przyjąć Boga,
wielu można doprowadzić do nawrócenia i poprawy,
mimo początkowej niechęci mogą się potem zmienić;
to jednak Amalek i wszyscy, których on reprezentuje,
którzy się do niego przyłączają przyjmując jego ducha,
są wrogiem, który na pewno nigdy się nie poprawi,
są wrogiem, z którym wojna będzie trwać do końca…

Dlatego od człowieka chcącego być wiernym Bogu
wymagana jest pamięć o tym i właściwe rozeznanie
aby przestrzegać i chronić przed takimi wrogami,
którzy zawsze będą próbować niszczyć drogi prawdy,
w tym także robiąc zwodnicze pozory pobożności;
ale też pomóc i uratować tych, którzy szukają dobra,
aby zostali pociągnięci w stronę Ludu Wybranych.

Chwała Bogu.

Ostatnia modyfikacja: 2021-01-30.

%d bloggers like this:
Click to listen highlighted text!