Dwa Sposoby Rozumienia Tory

Czas czytania: 13 minut

Komentarz do parszy „WaJelekh” (części „I_Poszedł„)
Debarim/5Moj/Deuteronomion/Pwt 31,1-31,30; Iz 55,6-56,8; Jl 2,15-27; Rz 7,7-13.
i do parszy „HaEzinu” (części „[Nakłońcie]_Tych_Uszu_Waszych„):
Debarim/5Moj/Deuteronomion/Pwt 32,1-32,53; 2Sm 22,1-51; Rz 10,14-11,12.
Dwa sposoby odczytu tego, jak Bóg nas poucza…

Rozważanie należy zacząć od samodzielnego
przeczytania lub wysłuchania fragmentów Biblii.

1. Wcześniej Omawiane Zagadnienia

Tematy tego czytania inne niż omówione w tym tekście,
były komentowane w poprzednich cyklach czytania Tory:
– nakaz czytania całej Tory podczas Chag Sukot, Święta Szałasów;
– powołanie Jahuszui (Jozuego) na następcę Moszego;
– pieśń jako forma lepiej zapadająca w pamięć i skuteczna;
– Bóg jest Ojcem, który karci swe dzieci – swych najbliższych;
– podział ludzkości i Iszraela – 70 narodów, 70 potomków i 70 starszych.
Są one rozważane we wcześniejszych artykułach:
Wszyscy Stoją Przed Bogiem.
Pieśń Nauki i Mocy.

2. Połączenie Czytań

Pomimo tego, że parsze „WaJelekh” i „HaEzinu” są ściśle połączone w treści,
bo ostatnie słowa pierwszego czytania wskazują pieśń zawartą w drugim,
to zwykle nie łączy się razem tych parsz (lecz „WaJelekh” z poprzednią);
ale ponieważ w tym roku Jom HaKipurim właściwie przypadnie w Szabat,
a według kalendarza rabinicznego wielu świętuje je wcześniej w czwartek
zaistniała potrzeba przeznaczenia jednego Szabatu na świąteczny porządek
(co może się zdarzać, ale w tym roku niestety nie jest to powszechna praktyka),
przy jednoczesnym zachowaniu powszechnej zgodności pozostałych rozważań,
dlatego konieczne połączenie i wyprzedzenie dokonane jest jak najpóźniej.
Daje nam to unikalną możliwość rozważenia razem nakazu i treści pieśni,
jaka może nie powtórzyć się ponownie przez wiele lat…

3. Pieśń na Świadectwo

„I_teraz napiszcie dla_was oto tę_pieśń i_nauczcie tych synów Iszraela,
włóżcie w_usta_ich, na_świadectwo będzie dla_Mnie ta_pieśń ta_oto
aby_świadczyć wśród_sysów Iszraela.”

(Debarim/5Moj/Deuteronomion/Pwt 31,19)

Nakaz napisania pieśni i świadectwo wykonania tego przez Moszego (Mojżesza)
są w tej parszy opisane razem z kilkoma świadectwami spisania całej Tory
(w wersetach Debarim/5Moj/Deuteronomion/Pwt 31,22 oraz 31,9.24),
z czego judaizm wywodzi nakaz spisania sobie kopii całej Tory dla każdego
(co nie jest rozumiane tak, że każdy musi sobie sam przepisywać osobiście,
ale można zatrudnić do tego specjalistę lub po prostu kupić kopię Pisma;
bo najważniejsze, żeby mieć poprawny tekst i móc go samemu czytać,
żeby znać Słowo Boże, móc sprawdzać poprawność ludzkich wykładani
i rzetelnie dyskutować na temat tego, o czym poucza i czego wymaga,
bo tylko mając własne poznanie i wypróbowanie go w rozmowach z innymi
można dochodzić i utwierdzać się we właściwym rozumieniu i spełnianiu,
które jest zgodne ze źródłami i doświadczeniami, dobrze uzasadnione,
a nie stanowi tylko wyobrażenia opartego o wybrane pojedyncze słowa);
ponieważ sednem sensu tej pieśni jest przypominanie właśnie o tym,
że cała Tora(h) ma być wiernie przestrzegana i o skutkach odstępstwa.

Faktem jest też, że w tradycji judaizmu Torę na nabożeństwach się śpiewa
(co jest możliwe w hebrajskim oryginalne, ale w przekładach niekoniecznie),
więc faktycznie ona cała jest pieśnią, która zawiera w sobie inne pieśni…

4. Podział Ludzkości Według Iszraela

W_udzielaniu_dziedzictwa Najwyższy narodom
w_rozdzielaniu synów ludzkich
ustalił granice ludów według_liczby synów Iszraela.

(Debarim/5Moj/Deuteronomion/Pwt 32,8)

Rozważając ustalenie granic ludów ze względu na Iszraela
można rozważyć różne możliwości znaczeń tych słów, gorsze i lepsze:

Niektórzy twierdzą po prostu, że Bóg dał ziemię narodom w taki sposób,
żeby dla Iszraela także znalazło się jakieś miejsce, które będzie właśnie ich;
że każdy naród dostał swoje odpowiednie miejsce zostawiając resztę innym,
żeby wszyscy mogli żyć w pokoju nie atakując i nie krzywdząc innych ludów;
co jest niewątpliwą i ogólną prawdą, z którą nie ma sensu polemizować,
jednak niestety całkowicie pomija ona wyróżnienie Iszraela w tych słowach…
Gdyby wszystkie narody otrzymały swoje dziedzictwa dokładnie tak samo,
to byłoby ono ze względu na Micraim i Jawan tak samo jak na Iszrael
albo równie dobrze bez żadnego względu na kogokolwiek szczególnego,
a jednak Bóg wyraźnie wyróżnił tutaj Iszrael, więc musi być inaczej…

Pomimo wybrania przez Boga, o którym pewnie wiele razy mówi Biblia
Iszrael nigdy nie był potężnym państwem, które podbijałoby sąsiadów
i stworzyło potężnie imperium jak uczyniły to inne narody w historii;
Iszrael nigdy nie narzucał innym siłą Boga, Tory ani innych obyczajów,
co w taki sposób miałoby krótkotrwałą i bardzo słabą skuteczność,
bo przymuszani ludzie udawaliby to przez możliwie krótki czas
i ciągle szukali okazji, żeby się wyzwolić i móc pójść inną drogą,
jak to się wielokrotnie działo po upadkach kolejnych mocarstw…

Zamiast tego Bóg umieścił małego Iszraela w szczególnym miejscu,
w Ziemi Kanaan, która jest pomiędzy Mezopotamią i Micraim,
w obszarze łączącym największe potęgi wczesnej starożytności,
takie jak np. Babel (Babilon), Aszur (Asyria) czy Micraim (Egipty);
w miejscu, którym trzeba przechodzić omijając pustynie na wschodzie.
To powodowało, że niezależnie od tego czy te sąsiednie narody
chciały ze sobą handlować czy prowadzić wojny i podbijać inne,
zawsze potrzebowali w tym celu przechodzić przez Ziemię Iszraela,
zawsze spotykając po drodze Lud Boga i doświadczając świadectwa
więc faktycznie Iszrael był w praktycznym centrum świata…

Iszrael nie potrzebował być potężny, żeby podbijać i przymuszać,
Iszrael nie potrzebował wychodzić na zewnątrz, żeby walczyć;
Iszrael został postawiony w takim miejscu, że wystarczyło żyć święcie,
żeby to było wystarczające świadectwo i odpowiednia służba Bogu,
żeby ich wzór docierał do ludzi w odległych innych miejscach…

Gdyby Iszrael był wierny Bogu i miał najmocniejszą ochronę Ojca,
to żadna armia świata nie mogłaby ich podbić ani im zaszkodzić;
więc to oni decydowaliby komu pozwolą przejść, a kogo zatrzymają
i każdy chcący przebyć ich terytorium musiałby żyć z nimi w zgodzie;
dlatego mogliby świadczyć o wierności i nauczać Prawa wielu ludzi,
którzy w końcu rozprzestrzenialiby to świadectwo dalej po świecie
samemu najpierw nabierając przekonania co do słuszności Tory
jak to zapowiada Debarim/5Moj/Deuteronomion/Pwt 4,6

Niestety jednak Iszrael wierności Bogu nie dochowywał zawsze,
więc kara za to była równie wielka jak możliwe błogosławieństwo;
bo sąsiedzi z potężnymi armiami tak samo musieli tamtędy przechodzić,
więc nawet jeśli faktycznie chcieli walczyć z innymi wielkimi rywalami,
to Iszraela podbijali przy okazji mając taką możliwość po drodze…

Intencją Boga było takie podzielenie ludzkości ze względu na Iszraela,
żeby wszystkie narody mogły uczyć się Tory od Wybranego Narodu
;
ale karą za nie wywiązanie się z tego zamysłu i odstępstwo od Boga
stało się to, że Iszrael został rozproszony między wszystkie narody,
gdzie musi doświadczać skutków życia wśród wielkich grzechów,
gdzie z bliska otacza wszechobecne bałwochwalstwo i nierząd;
ale też spełniać pierwotny zamysł Boga nawet wbrew swojej woli,
i być pobudzanym do zazdrości przez tych, którzy go wyprzedzają
przyjmując do spełniania tę mądrość, która została zaniedbana;
więc te same słowa nabrały zupełnie innego sensu

5. Różne Znaczenia Tych Samych Słów Boga

Powszechnie uznaje się, że Bóg nadał Torę, która zawiera Przykazania,
jednak w judaizmie Tora(h) to Pouczenie, które składa się z Oświadczeń;
bo te same słowa także można rozumieć na 2 bardzo różne sposoby, np.:

ששת ימים תעבד ועשית כל מלאכתך”
ויום השביעי שבת ליהוה אלהיך 
„לא תעשה כל מלאכה
Sześć dni (będziesz)_pracować i_wykonasz całą pracę_swoją,
a_dnia tego_siódmego Szabat dla_יהוה, Boga_twego,
nie (będziesz)_czynić żadnej pracy.”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 20,9-10)

„לא תגנב”
Nie (będziesz)_porywać.

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 20,15)

„לא תחמד”
Nie (będziesz)_pożądać…

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 20,17a)

Człowiek, który jest niesprawiedliwy i grzeszny,
ma swoje problemy i potrzebuje lub chce czynić zło
widzi w tych słowach nakazy i zakazy, które go ograniczają,
które nie pozwalają mu postępować wedle własnego uznania,
ale zmuszają do postępowania jak narzuca to ktoś inny:

ששת ימים תעבד ועשית כל מלאכתך”
ויום השביעי שבת ליהוה אלהיך 
„לא תעשה כל מלאכה
Sześć dni (musisz)_pracować i_wykonasz całą pracę_swoją
a_dnia tego_siódmego Szabat dla_יהוה, Boga_twego,
nie (możesz)_czynić żadnej pracy.

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 20,9-10)

„לא תגנב”
Nie (możesz)_porywać.

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 20,15)

„לא תחמד”
Nie (możesz)_pożądać…

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 20,17a)

Tak istotnie jest, ale tylko gdy odbiorca tych słów ma taką postawę,
tylko gdy jego potrzeby i pragnienia buntują się przeciwko temu
i nie chce odnosić korzyści z tych słusznych ustanowień,
a jest gotowy krzywdzić siebie i innych by było jak on uważa,
żeby kosztem czegoś innego uzyskać coś, co ceni bardziej…

…ale można też odczytać te same słowa w zupełnie inny sposób:

ששת ימים תעבד ועשית כל מלאכתך”
ויום השביעי שבת ליהוה אלהיך 
„לא תעשה כל מלאכה
Sześć dni (możesz)_pracować i_(zdążysz)_wykonać całą pracę_swoją
a_dnia tego_siódmego Szabat dla_יהוה, Boga_twego,
nie (będziesz_potrzebował)_czynić żadnej pracy.”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 20,9-10)

„לא תגנב”
Nie (będziesz_potrzebował)_porywać.

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 20,15)

„לא תחמד”
Nie (będziesz_potrzebował)_pożądać…

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 20,17a)

Pouczenia Boga zamiast ograniczeń mogą być wspaniałą obietnicą,
że jeśli będziemy żyć w sposób sprawiedliwy i godny błogosławieństwa,
to uda nam się zaspokoić wszystkie nasze potrzeby uczciwie i terminowo,
więc nie będzie ani potrzeby ani pokusy, żeby czynić to wbrew Torze…
Obowiązki w pracy i zdobycie środków na swe utrzymanie spełni się wcześniej,
więc w dobach Szabatów żadna praca nie będzie nam nigdy potrzeba;
będziemy mieć wystarczająco wszystkiego, co niezbędne do życia i szczęścia,
więc nie przyjdzie nam do głowy, żeby chcieć kogoś lub coś komuś zabierać…

Jeśli ktoś słowa o niepożądaniu odbiera jako zakaz (Rz 7,7-8),
to może się z nich nauczyć, że jest możliwość jego złamania,
co pobudzi lub wzmocni skłonność do zła, jaką on w sobie ma;
ale jeśli ktoś czyta je jako obietnicę, to utwierdza się w dobrym,
dlatego problemem nie jest wcale właściwa treść Tory Boga,
lecz postawa ludzi względem tego, co Stwórca do nas kieruje…

Te same słowa możemy odczytwać jako ograniczenie lub zachętę,
te same słowa mogą być dla nas błogosławieństwem lub przekleństwem;
dlatego warto wybierać sposób ich czytania i spełniania,
który będzie dobry i owocny dla nas i dla innych wokół nas…

6. Dwa Sposoby Rozumienia Tory Są Słuszne

Oczywiście te dwa sensy Słów Boga są prawdziwe, słuszne i potrzebne:
– człowiek jeszcze niewychowany, nieukształtowany, mający złe skłonności
potrzebuje zakazów, nakazów i skarceń, które zmienią jego postępowanie;
– człowiek dojrzały i świadomy, który już chce i potrafi wybierać dobrze
naturalnie spełnia ustanowienia Ojca z lepszych pobudek niż groźba kary.
Gdyby ludzie mieli być posłuszni Torze tylko z powodu nadzoru i rygoru,
to Królestwo Boga wciąż musiałoby być pełne strażników i czekających katów,
co w idealnym świecie i sprawiedliwej społeczności powinno stać się zbędne,
bo wtedy wszyscy powinni sami chcieć i umieć postępować dobrze,
więc nie trzeba będzie nikogo ani pouczać ani karać…

„Mówię zaś: 'Do jakiego czasu ten dziedzic niemowlęciem jest,
niczym przewyższa niewolnika władcą wszystkich będąc,
ale pod nadzorcami jest i zarządcami aż_do tego ustanowienia tego ojca.
Tak i my, gdy byliśmy niemowlętami pod tymi elementami tego świata, byliśmy zniewolonymi,
gdy zaś przyszło to spełnienie tego czasu, posłał ten Bóg tego syna Jego,
który_stał_(się) z kobiety, który_stał_(się) pod Prawem,
aby tych pod Prawem odkupiłby, aby tego usynowienia dostąpilibyśmy,
że zaś jesteście synami posłał ten Bóg tego Ducha tego syna Jego
do tych serc naszych wołającego `Abba, ten Ojcze`.
Zatem już_nie jesteś niewolnik, ale syn,
jeśli zaś syn i dziedzic z_powodu Boga.'”

(Ga 4,1-7)

Do osiągnięcia dojrzałości i właściwego usposobienia wobec Tory
mimo bycia synami jesteśmy jak niewolnicy podlegający zarządcom,
bo sam Bóg karci tych, których kocha, żeby uczynić nas lepszymi (Hbr 12,1-11),
bo Jego miłość to nie tylko miła i przyjemna czułość oraz pobłażanie,
ale prawdziwa troska o dobro, która bywa przykra, ale wydaje owoce,
powstrzymuje czynienie zła i za zło karze, żeby potem mogło być lepiej…

Synowie władcy osiągając dojrzałość uwalniają się od zwierzchności uczących ich sług;
ale niezależnie od tego z jakiego powodu dotąd byli karni i posłuszni ojcu i nadzorcom,
czy szczerze postępowali zgodnie z pouczeniami i właściwie czy tylko trochę to udawali,
żeby unikać skarceń, a otrzymywać nagrody i korzyści za cenę, którą byli gotowi zapłacić;
jeśli uniezależnienie od zwierzchności uznają za przyzwolenie do czynienia zła
i zaczną kraść, ukradzione wydawać na nierząd i jeszcze hańbić napotkane panny,
to czy ojciec nie wydziedziczy i nie ukarze ich za to, jak pohańbili go takimi czynami?
Czy ojciec nie wolałby być dumny z tego, jak synowie nadal naśladują sprawiedliwość,
jak dobrze wykonują swe obowiązki, osiągają sukcesy i są szanowani za dokonane dzieła?

Osiągając duchową dojrzałość możemy uwolnić się od nadzoru i rygorów,
co jest potrzebne, żebyśmy potrafili i mogli żyć w świecie, gdzie będą zbędne;
ale wtedy musimy sami chcieć nadal postępować tak, jak zostaliśmy nauczeni,
bo od dojrzałego dziecka oczekuje się życia według otrzymanego wychowania,
dzięki któremu może samo stać się nadzorcą i dawać wzór kolejnym osobom,
może stać się rodzicem dla kolejnych pokoleń, które będą mu podobne,
może przedłużyć trwanie dobrego świata, a nie go niszczyć…

Będąc dojrzałymi, dobrze wychowanymi i sprawiedliwymi zgodnie z Torą
nie będzie się czynić ani czcić bożków nie tylko dlatego, że jest to zakazane,
ale dlatego, że nie będzie potrzeby szukać brakującej nadziei w marnościach,
lecz raczej polegając na najlepszej nadziei i jej spełnieniu, jakie jest od Boga,
z czego wtedy można korzystać i w pełni tego doświadczać w praktyce.
Będąc dojrzałymi, dobrze wychowanymi i sprawiedliwymi zgodnie z Torą
nie będzie trzeba być przymuszanym, żeby świadczyć innym o Bogu,
ale samemu chętnie i z odwagą będzie się chciało to pokazywać i ogłaszać,
zarówno na sposoby, jakie ustanowił sam Bóg jak i jakie da nam życie, np.:
nosząc widoczne cicit, pomagając potrzebującym, wyjaśniając swe czyny,
bo wypływając z wnętrza będzie to znacznie silniejsze niż obowiązek,
a ludzie widzący dobre i chętne spełnianie z właściwych pobudek
będą bardziej skorzy, żeby to uznać za mądre i też przyjąć…

Chwała Bogu!

Ostatnia modyfikacja: 2021-09-13.

%d bloggers like this:
Click to listen highlighted text!