Zwykli Niezwykli
Komentarz do parszy „Szofetim” (części „Sędziowie”):
Debarim/5Moj/Deuteronomion/Pwt 16,18-21,9; Iz 51,12-52,12; J 1,19-27.
Zwykli ludzie wybierani do wykonywania niezwykłych dzieł.
Rozważanie należy zacząć od samodzielnego
przeczytania lub wysłuchania fragmentów Biblii.
1. Wcześniej Omawiane Zagadnienia
Tematy tego czytania inne niż omówione w tym tekście,
były komentowane w poprzednich cyklach czytania Tory:
– ustanowienie sędziów i obowiązek rozsądzania;
– warunki procesów sądowych i wyroki (J 8,2-11);
– zapowiedziany prorok jak Mosze(h) (Mojżesz);
– Boże Prawo ustanowienia króla w Iszraelu;
– właściwe działania do podejmowania i unikania;
– rozwijanie i pogłębianie wykładni i stosowania Prawa;
– Ustanowienia (Przykazania) jakie Bóg dał w parszy Szofetim.
Są one rozważane we wcześniejszych artykułach:
– Sędziowie od Boga;
– Wyroki ku Poprawie lub Potępieniu;
– Ważniejsza Odpowiedzialność do Spełnienia;
– Najpierw Pismo;
– Ustanowienia Boga w Parszy Szofetim.
Poprzednie komentarze rozważają już praktyczne i duchowe treści parszy,
więc warto kliknąć i otworzyć artykuły wskazane w odnośnikach powyżej.
2. Zwykli Niezwykli
Debarim/5Moj/Deuteronomion/Pwt 16,18:
שׁפטים ושׁטרים תּתּן לך בּכל שׁעריך„
אשׁר יהוה אלהיך נתן לך לשׁבטיך
„ושׁפטוּ את העם משׁפּט צדק
które יהוה, Bóg_twój, daje dla_ciebie, dla_plemion
i_sądzić_(będą) oto ten_lud Wyrokiem sprawiedliwym.”
Debarim/5Moj/Deuteronomion/Pwt 17,15a:
שׂום תּשׂים עליך מלך”
אשׁר יבחר יהוה אלהיך בּו
„מקּרב אחיך תּשׂים עליך מלך
którego wybierze יהוה, Bóg_twój, w_nim,
spośród braci_twoich ustanowisz nad_sobą króla.”
Debarim/5Moj/Deuteronomion/Pwt 18,15a:
„נביא מקּרבּך מאחיך כּמני יקים לך יהוה אלהיך”
W parszy „Szofetim” znajdują się Prawa o ustanowieniu sędziów, króla i proroka,
czyli wyrażając to ogólnie różnych rodzajów zwierzchników dla społeczności;
o których zwykle myśli z perspektywy już po ich wybraniu na urząd i wywyższeniu
uznając, że są to osoby szczególne, przewyższające wszystkich innych ludzi;
a przestaje pamiętać o tym, że oni wszyscy wcześniej byli zwykłymi ludzi
bez szczególnego autorytetu, władzy, przywilejów ani odpowiedzialności
i tak na prawdę takimi pozostali poza zgodą na uznanie ich za ważniejszych
(bo natchnienie i prowadzenie przez Boga jest dostępne dla wszystkich);
zaś mogli zostać wybrani dlatego, że już przed wybraniem mieli te cechy,
które są wymagane i kwalifikujące do możliwości objęcia tych urzędów,
na podstawie których inni godzą się im zaufać i być posłusznymi.
Nie należy więc podchodzić do tej sprawy tak,
że „dopiero jak ktoś zostanie starszym, to będzie musiał spełniać surowsze wymagania”,
bo jak nie będzie spełniał ich wcześniej, to nie będzie mógł być wybrany na starszego,
bo nie chodzi o to, żeby nagle radykalnie zmienić swój sposób życia i wiele się nauczyć,
ale raczej trzeba uczyć się cały czas i postępować jak najlepiej od samego początku,
żeby inni mogli wiedzieć na kim można polegać, kto jest godny powierzenia funkcji,
żeby móc być rozpoznanym jako osoba odpowiednia na stanowisko w społeczności.
Gdyby nikt z ludzi niebędących sędziami nie spełniał wymogów funkcji sędziego,
to nie byłoby z pośród kogo wybrać następców dla ustępujących, np. zmarłych
i z czasem malałaby ilość sędziów i dostępność sprawiedliwych osądów
lub aby wypełnić niedobory trzeba by przyjmować coraz gorszych;
dlatego ważne jest dbanie o to, żeby kompetencje sędziów były powszechne,
żeby znajomość Tory i sprawiedliwość były w społeczności normą, a nie wyjątkiem.
Powszechne wśród ludzi jest uwielbienie dla osób „niezwykle utalentowanych”,
od których oczekuje się robienia tego, czego samemu nie chce się nauczyć ani robić;
– wiele osób wcale nie uprawiających sportu z wielkim zamiłowaniem komuś kibicuje;
– wiele osób, które wcale nie grają ani nie śpiewają uwielbia popularnych muzyków;
– wiele osób, które nie rozważają Słowa Bożego z podziwem patrzy na duchownych;
co nielicznym pozwala czerpać z tego wielkie korzyści kosztem wszystkich innych,
ale właściwie nie tak powinno być i zupełnie nie o taki stan rzeczy chodzi…
Lepiej, żeby wszyscy uprawiali sport na miarę swoich możliwości, amatorsko,
niż siedząc w fotelu podziwiali światowe sukcesy jednej osoby czy drużyny
i lepiej, żeby każdy rzetelnie studiował i umiał stosować Słowo Boże z Biblii
niż siedząc na zgromadzeniach był pod wrażeniem wspaniałych kazań
(choć oczywiście nie jest wykluczona możliwość łączenia obu tych praktyk);
dlatego dobrego starszego powinny cieszyć opinie, pytania i dyskusje,
a także gotowość i chęć do podejmowania służby przez inne osoby,
co nie jest rywalizacją z nim, ale dobrym owocem jego służby…
Gdy Mosze(h) (Mojżesz) usłyszał, że 2 wybrani, a nieposłuszni prorokują,
to inaczej niż jego uczeń nie był tym faktem oburzony jak gdyby coś stracił,
ale słusznie odpowiedział „oby wszyscy byli prorokami יהוה [Boga]„,
bo doświadczanie natchnienia od Boga wszystkich może udoskonalić.
Tak samo Jeszua (Jezus) chce by go naśladować (Łk 9,23; Mk 8,34; Mt 16,24; 10,38),
a apostoł Szaul (Paweł), żebyśmy doświadczali duchowych darów (1Kor 14,5)
i nie należy poprzestawać na tym, że „są starsi, którzy zrobią wszystko za mnie„,
ale trzeba chcieć i podejmować działania, żeby móc do starszych dołączyć,
co oczywiście nie oznacza rywalizacji i walki o przydzielenie stanowiska,
lecz spełnianie wartościowej służby, która zostanie doceniona i uznana,
bo w ten sposób zmierza się do celu, który wyznaczył dla nas Bóg:
mamy umieć rozsądzać ludzkie sprawy, a nawet aniołów (1Kor 6,2-3).
Spełnianie cech wymaganych od starszego dobrze też rozważyć
na konkretnym przykładzie wymagań podanych w 1Tm 3,1-13;
a w szczególności sprawy małżeństwa (potencjalnego) starszego:
Czy mężem jednej żony trzeba być dopiero gdy zostanie się starszym,
zaś wcześniej można mieć wiele żon lub rozwodzić się i żenić ponownie,
a dopiero po wyborze na szczególną funkcję „należy się ustatkować”
i np. „oddalić nadmiarowe żony” lub zawrzeć małżeństwo?
Czy starszym ma zostać ktoś, kto już trwa w dobrym małżeństwie
i jako taki może z doświadczenia nauczać jak ono ma funkcjonować,
w tym też jak radzić sobie z małżeńskimi trudnościami i problemami?
To samo wymaganie podane jest też dla niższej funkcji usługującego,
więc jasne jest, że oczekiwane jest spełnianie go już wcześniej
i chodzi o jedno małżeństwo w całym życiu, a nie tylko w danej chwili,
więc przełożonymi społeczności nie powinni zostawać np. rozwodnicy,
ale nie trzeba zwalniać urzędu starszego gdy zostanie się wdowcem,
którego wcześniejsza historia małżeństwa jest dobrym świadectwem;
bo faktycznie ważny jest wystarczająco długi staż i dobre owoce…
Czy jednak wymagania podane w 1Tm 3,1-7 to konieczne minimum
i bezwzględnie trzeba spełniać jednocześnie wszystkie warunki;
czy są to czynniki, które należy brać pod uwagę przy wyborze
i starszy powinien jak najlepiej spełniać jak najwięcej z nich?
Co byłoby w sytuacji, gdyby nikt w zborze nie spełniał wszystkich?
Czy społeczność musiałaby wtedy funkcjonować bez przełożonego?
Oczywiście należy zawsze wybierać najlepszego możliwego kandydata,
więc jeśli jest ktoś spełniający wszystkie wymogi, taki ma być wybrany,
a jeśli takiego nie ma, to trzeba wybrać tego, kto spełnia ich najwięcej;
ale ważne jest, żeby uznany brak traktować jako sytuację wyjątkową
i wymagać poprawy tak od samego starszego jak i od całej społeczności,
np. dbając o kształcenie osób, które mogłyby spełnić więcej warunków,
żeby w przyszłości kolejny wybierany starszy nie był uznany wyjątkowo.
Nie można zaś pozwolić by jakikolwiek wyjątek trwale obniżył wymagania
i przyzwyczaił społeczność do starszych, którzy wcale ich nie spełniają
czy nawet stał się w tym zakresie niewłaściwą „tradycją społeczności”,
bo tradycja ma spełniać pierwotny porządek od początku do końca,
dlatego o Prawach Boga trzeba pamiętać i do nich wracać.
Chwała Bogu!
