Wspinaczka po Drabinie
Komentarz do parszy „WaJece” (części „I_Wyszedł”):
Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 28,10-32,2/3; Oz 12,13-14,9/10; J 1,43-51.
Wspinaczka po stopniach drabiny umożliwiających stopniowy rozwój…
Rozważanie należy zacząć od samodzielnego
przeczytania lub wysłuchania fragmentów Biblii.
1. Wcześniej Omawiane Zagadnienia
Tematy tego czytania inne niż omówione w tym tekście,
były komentowane w poprzednich cyklach czytania Tory:
– znaczenie „Drabiny do Niebios” – stopnie do uświęcenia;
– błogosławieństwo lub przekleństwo wszystkich narodów;
– poświęcenie i gorliwość wynikające z prawdziwej miłości;
– biblijne powody, ograniczenia i warunki wielożeństwa;
– uzupełniające się informacje w różnych fragmentach Pisma;
– odpowiedzialność i rzetelność prawdziwych sług Boga;
– kolejne spełnienia, ukryte i duchowe sensy historii z Biblii;
– napominanie dające szansę na poprawę i powrót do wierności;
– Ustanowienia (Przykazania) jakie Bóg dał w parszy WaJece;
– Konflikt wartości, który doprowadził Rachel do śmierci…
Są one rozważane we wcześniejszych artykułach:
– Zastój czy Pełne Poświęcenie;
– Słowa Drabiny do Boga;
– Odpowiedzialne Postępowanie;
– Mistyczne Odczytywanie Biblii;
– Nadzieja w Upominaniu;
– Ustanowienia Boga w Parszy WaJece;
– Konflikt Wartości Rachel.
Poprzednie komentarze rozważają już praktyczne i duchowe treści parszy,
więc warto kliknąć i otworzyć artykuły wskazane w odnośnikach powyżej.
2. Wspinaczka po Drabinie
Fragment z Brit Chadasza(h), który jest czytany wraz z parzą „WaJece”,
a wybrany z powodu obietnicy ukazania więcej danej Natanaelowi,
to końcowa część relacji spotkania Jochanana (Jana) Zanurzyciela z Jeszuą,
w następstwie którego do Jeszui (Jezusa) przystępują pierwsi uczniowie.
Opisane w tym miejscu wydarzenie różni się od relacji Ewangelii Synoptycznych,
które podają, że Jeszua po zanurzeniu odszedł na 40 dni postu na pustyni,
zaś uczniów powołał później gdy płukali sieci i łowili ryby w Morzu Kineret;
zaś tutaj następuje to inaczej i już w 2 kolejnych dniach po spotkaniu…
Znaczna część czytelników Ewangelii nie dostrzega ani nie rozważa różnic,
a z założenia uznając, że tekst wszystko musi mówić prosto i spójnie
w różnych sytuacjach wyraża różne, sprzeczne stanowiska na ten temat
raz opierając się na jednym, a innym razem na zupełnie innym źródle…
Ludzie dostrzegający i uznający różnice pomiędzy relacjami w Biblii
często dochodzą do pochopnego wniosku o sprzeczności samych tekstów
i uznają, że autorzy zmyślali co im się podobało lub było potrzebne,
więc miałoby to nie być prawdziwe świadectwo historyczne,
a tylko legenda stworzona by dać jakieś podstawy nowej religii;
co także nie jest rzetelnym podejściem do tekstu Pisma Świętego.
W rzeczywistości mimo pewnych elementów wspólnych widać wyraźnie,
że wydarzenia są opisane w Ewangeliach nie tylko z różną szczegółowością
(np. tylko Łukasz podaje okoliczności powołania uczniów przy łowieniu ryb);
ale tak na prawdę dotyczą różnych, choć częściowo podobnych wydarzeń:
1. Jeszua został zanurzony przez Jochanana;
2. Jeszua odszedł na 40 dni postu na pustyni;
3. Jeszua wrócił do Jochanana do Betanii nad Jordanem;
4. Jeszua powołał kilku uczniów i wrócił z nimi do Galil[ei];
5. Jeszua nauczał publicznie, a uczniowie pracowali i słuchali;
6. Jeszua powołał uczniów, aby wyruszyli z nim do służby;
wobec czego wszystkie fakty da się połączyć w spójną całość.
Wbrew temu, co wybierając sobie tylko jedną część relacji można uważać,
nie było tak, że na jedno słowo, w ciemno, uczniowie mieli porzucić wszystko,
bo ani oni tak nie zrobili, ani Jeszua czegoś takiego od nich nie wymagał;
ale po pierwsze najpierw Jochanan wskazał swoim uczniom Jeszuę,
więc od uznanego wcześniej nauczyciela wiedzieli na kogo zwrócić uwagę;
a po drugie mogli Jeszuę dobrze poznać zanim zdecydowali się na więcej,
bo sam Jeszua zaczął od nauczania w Szabaty w synagogach w Galil[ei],
na zgromadzeniach w świąteczne dni wolne od pracy (lub też po pracy),
w tym w szczególności w Kefar Nachum (Kafarnaum) i Naceret (Nazarecie);
a dopiero później wyruszył i zabrał uczniów by głosić w drodze…
Pomiędzy przyjściem z Betanii nad Jardenem / Betabary
a drugim powołaniem uczniów nad Morzem Kineret (Galilejskim)
zetknęli się oni z niewiarą innych i odrzuceniem Jeszui (Jezusa),
dlatego nie jest jasne czy na jakimś etapie w tym okresie
też zwątpili, od Mesjasza odstąpili i potem powrócili
(podobnie jak później po śmierci i zmartwychwstaniu),
co nauczyło ich zmagać się i pokonywać przeciwności,
a Jeszua słabości nie potępiał, lecz pomagał zwyciężyć;
czy normalnym porządkiem wtedy było dzielenie czasu
pomiędzy uczeniem się oraz pracą i troską o rodziny,
a dopiero później mogli całkiem poświęcić się misji;
więc cały proces miał różne potrzebne etapy…
Każdy z apostołów dostał dobre i przekonujące powody,
żeby świadomie rozpoznać, przyjąć i pójść za Mesjaszem,
który spełniał ich oczekiwania i okazywał się wiernym Bogu;
co w szczególności widać doskonale na przykładzie Natanaela,
któremu Jeszua nie powiedział po prostu ogólnie miłych słów
ani nie stwierdził tylko, że widział go siedzącego pod drzewem
w taki sposób jak zwyczajnie można by komuś powiedzieć
np. „widziałem Cię jak czytałeś książkę na ławce w parku”,
w czym nie byłoby nic zadziwiającego ani poruszającego,
bo każdemu może się to zdarzyć i o niczym to nie świadczy.
Jak już zostało to wyjaśnione w komentarzu z przed kilku lat
Jeszua odpowiedział Natanaelowi na problem z parszy „Toldot”
(dotyczący uczciwości Jakuba i jego potomków lub bycia oszustem),
której rozważanie właśnie się kończyło w tamtym rocznym cyklu
(wydarzyło się to w 42. dniu, czyli ostatnim dniu 6. tygodnia czytania),
a także zapowiedział pokazanie głębi kolejnej (czyli tej) parszy;
bo od Boga dostał objawienie z czym Natanael się zmagał,
dlatego doskonale wiedział co trzeba mu powiedzieć,
żeby on zrozumiał, że to nie jest zwykła ludzka wiedza,
ale dar od Tego, kto przenika wszystkie ludzkie umysły…
W ostatnich słowach Jeszua nawiązuje do parszy mówiąc
o „aniołach wstępujących i zstępujących na syna człowieczego„
który zastępuje drabinę łączącą Niebiosa i Ziemię ze snu Jakuba,
która jest tradycyjnie rozumiana jako symbol Tory objawionej na Synaju,
bo „סלם” („sulam” – „drabina”) ma taką samą wartość liczbową (130);
a Przykazania mają na celu stopień po stopniu, krok po kroku
zmieniać nasze myślenie i postępowanie na coraz bliższe Bogu
tak samo jak nauczanie i wzór, który daje nam Mesjasz.
Dobrze więc dostrzec i zrozumieć, że zgodnie z Porządkiem Boga
nawrócenie nie dokonuje się bezpodstawnie, nagle ani radykalnie,
ale ma być świadomym i dobrowolnym wyborem człowieka
opartym na wcześniej zdobytej wiedzy i doświadczeniach,
które we właściwym czasie dojrzewają i wydają właściwe owoce;
ale nie jest tak, że natychmiastowo spełni się wszystko na raz,
lecz raczej rozpoczyna się stopniowy proces poprawy i rozwoju,
wspinaczki po tej duchowej drabinie, o której mówi Słowo Boże;
który i dla apostołów i dla nas trwa w latach drogi za Mesjaszem…
Chwała Bogu!
