Wartości czy Przywódcy?
Komentarz do parszy „MiKec” (części „Z_Końcem”, „Po_Upływie”):
Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 41,1-44,17; 1Krl 3,5-4,1; 1Kor 2,1-8.
Wartości czy przywódcy – rozumne oceny i świadome wybory.
Rozważanie należy zacząć od samodzielnego
przeczytania lub wysłuchania fragmentów Biblii.
1. Wcześniej Omawiane Zagadnienia
Tematy tego czytania inne niż omówione w tym tekście,
były komentowane w poprzednich cyklach czytania Tory:
– Pochodzenie proroczych snów i ich właściwych wyjaśnień.
– Wykorzystanie błogosławieństw i przygotowanie na plagi.
– Surowość jako sposób na doprowadzenie do szczerej poprawy.
– Tolerancja dla odmienności i stworzenie warunków do dialogu.
– Badanie Pism i tradycyjnych komentarzy – zgodności i różnice;
– Łącznie skrajności w prawdzie, bez ulegania błędom;
– Łagodne podejście i konieczne owoce, do których ma prowadzić;
– Poddawanie próbom konieczne do ustalenia prawdy;
– Ustanowienia (Przykazania) jakie Bóg dał w parszy MiKec;
– Historia ludzkości w perspektywie biblijnych proroctw.
Są one rozważane we wcześniejszych artykułach:
– Sny Pełne Mocy;
– Stoły Jak Cały Świat;
– Bez Kompromisów ku Prawdzie i Zgodzie;
– Szanse Dawane i Wykorzystywane;
– Dobre Osądzanie;
– Ustanowienia Boga w Parszy MiKec;
– Historia Josefa wobec Proroctw Daniela i Objawienia.
Poprzednie komentarze rozważają już praktyczne i duchowe treści parszy,
więc warto kliknąć i otworzyć artykuły wskazane w odnośnikach powyżej.
2. Wartości czy Przywódcy?
W części historii opisanej w parszy „MiKec” i poprzedniej „WaJeszeb”
opisane są dzieje synów Jakuba, ale pojawiają się imiona tylko 5 z 12,
bo choć wszyscy biorą w niej udział, nie każdy ma rolę wartą wspomnienia
albo lepiej nie mówić wprost kto odpowiada za najgorsze decyzje i czyny…
Josef jest oczywiście od początku głównym bohaterem tej części historii
i będąc najmłodszym z braci wyróżnia się tym, że ma swoje własne zdanie,
sam rozumie sytuacje, świadomie rozróżnia dobro i zło, dokonuje wyborów,
które są niezależne, różne, a nawet przeciwne temu, co robi reszta braci;
podczas gdy pozostali bracia „idą w tłumie” za głosem swojego lidera
nawet wtedy, gdy on proponuje coś przeciwnego ich stanowisku;
sam zmienia swe zdanie lub prowadzi ich do zmiany ich przekonań…
Nie jest napisane który z braci zaproponował, żeby zabić Josefa,
ale choć było to sprzeczne z etyką, jakiej musiał uczyć ich Jakub
większość uznała czyjeś złe słowa i zgodnie powtarzali tę myśl…
Gdy najstarszy Reuben zasugerował, żeby nie zabijać Josefa,
ale tylko uwięzić i pozostawić w suchej studni [na pewną śmierć]
(mając zamiar uratowania brata, którego innym nie ujawniał),
mimo tego, że tak samo było to sprzeczne z ich wychowaniem,
a co więcej także obalało decyzję, którą już razem podjęli,
ulegli i postąpili zgodnie z tym, co powiedział najstarszy brat…
Gdy Jahuda(h) (Juda) powiedział, żeby Josefa sprzedać w niewolę,
mimo tego, że tak samo było to sprzeczne z ich wychowaniem,
a co więcej także obalało obie decyzje, które już razem podjęli,
ulegli i postąpili zgodnie z tym, co powiedział ten brat
czyniąc to pod nieobecność starszego Reubena…
W czasie wypraw braci aby kupić żywność w Micraim (Egiptach)
podobnie jak wcześniej wiodące role mają Reuben i Jahuda(h)
(w szczególności ten drugi, który umożliwia drugą wyprawę,
pierwszy kłania się Josefowi oraz przemawia w sprawie brata),
a oprócz nich pojawiają się jeszcze tylko imiona 2 innych braci:
– Binjamina, którego Jakub nie posyła za 1. razem,
a Josef pozoruje kradzież pucharu, żeby go zniewolić;
– Szimaona, którego Josef nakazuje związać i uwięzić
(prawdopodobnie dlatego, że to on traktował go najgorzej);
którzy jednak są w tych wydarzeniach całkiem bierni,
nie robią nic sami, ale raczej Josef posługuje się nimi…
Oczywiście nie ma nic złego w korzystaniu z mądrości
bardziej doświadczonego lidera, którego autorytet ma podstawy;
nie ma też niczego złego w zmienianiu zdania na lepsze,
w nawróceniu, w poprawieniu lub pogłębieniu zrozumienia,
w wycofaniu się ze wcześniejszych złych decyzji i złych czynów;
ale ważne jest, żeby lidera i zmiany oceniać własnym rozumem
kierując się przy tym obiektywnymi Wartościami i Zasadami od Boga
oraz uznawać jedynie to, co faktycznie zmierza w dobrą stronę;
nie zaś z założenia uznawać, że wszystko od niego musi być słuszne
ani pozwalać kształtować swe zdanie przez cokolwiek, co on powie;
bo może to skutkować wypaczeniem, którego się nie zauważy
w związku ze zgubieniem i zapomnieniem punktu odniesienia…
W biblijnej historii i później byli już tacy przywódcy,
którzy najpierw byli wiernymi sługami Boga o wielkim autorytecie,
a później schodzili na złą drogę i okazywali się odstępcami
lub ich stanowiska obejmowali po nich znacznie gorsi następcy,
którzy prowadzili swoich poddanych do wielkich grzechów.
Doskonałym przykładem tego jest król Szlomo(h) (Salomon),
o którego śnie i danej mu mądrości jest haftora(h) do parszy,
lecz mimo początkowej pobożności i wielkich dzieł dla Boga,
później popadł w pychę, dał się uwieść oczekiwaniom wielu żon
i doprowadził siebie i Iszraela do przyjęcia bałwochwalstwa,
które później jego potomkowie propagowali lub zwalczali
wielokrotnie zmieniając kierunek w jakim szedł Naród Iszraela
(a dokładniej jego część w Południowym Królestwie)…
Podobnie historia uczniów Jeszui (Jezusa) Mesjasza zaczyna się
od przywództwa apostołów gorliwie praktykujących judaizm,
z taką wykładnią Tory i halakhą, której nauczał Jeszua HaNocri;
następnie starszymi zborów zostawali przełożeni synagog,
w których apostołowie ogłosili i przyjęto tam Ewangelię
(bo oni mieli tam największą wiedzę i doświadczenie wiary);
ale stopniowo coraz więcej funkcji obejmowali konwertyci,
w tym przyjmowani do zborów coraz wcześniej i coraz łatwiej,
po coraz krótszym nauczaniu i coraz mniejszych zmianach życia;
zachowujący coraz więcej przekonań i zwyczajów pogańskich
(ale w jakichś aspektach robiący wrażenie wielkiej wiary i gorliwości),
w związku z czym „chrześcijaństwo” oddaliło się od judaizmu
mimo tego, że Mesjasz nie dał do tego żadnych podstaw
i nie było to jego zamysłem ani wyznaczonym celem od Boga
(o czym np. w rozważaniu „Chanuka(h) dla Chrześcijan„).
W tej parszy Josef jest już przywódcą, któremu można zaufać,
w poprzedniej był młodszym bratem krytycznym wobec starszych
(co nie oznaczało przeszkadzania ani tworzenia samych problemów,
ale uczciwe myślenie i dbanie o słuszność i jakość ich postępowania);
co było bardzo istotnym odcinkiem jego drogi w służbie Bogu,
który ukształtował i dowiódł jego kluczowych umiejętności.
Rozważane parsze niestety pokazują jednak, że wśród 11 braci
(Binjamin jest tu pominięty, bo nie miał udziału w początku historii)
był tylko 1 Josef, który potrafił myśleć i oceniać samodzielnie,
3 braci, którzy prowadzili resztę różnie, raz lepiej, raz gorzej
i 7, których imiona nie są wspomniane, bo tylko szli za innymi
dając się wciągać w lepsze lub gorsze postawy i czyny;
co jest też ciągle powszechne w większości społeczności,
gdzie ludzie są najczęściej jak tych 7 braci – bez tożsamości,
dający się kształtować tak, jak tego zechce ich przywódca,
którego być może nawet dawno temu sami sobie wybrali,
ale mógł też zostać im narzucony przez innych rządzących
i są przekonani o swojej wierności, bo są z tym człowiekiem,
a niekoniecznie z wartościami, od których i on i oni odeszli
nie dostrzegając tego jakich zmian dokonali i jakie uznali,
gdy dali się poprowadzić w mocno zmienionym kierunku.
Dobra społeczność wiernych Bogu nie działa w taki sposób,
że przywódca lub duchowni są odpowiedzialni i robią wszystko,
a także czerpią korzyści wynikające z ich wyróżnienia nad innych;
podczas gdy inni członkowie mają tylko słuchać i przytakiwać;
ale każdy powinien mieć swój udział w spełnianiu służby,
w tym dbać też o to, żeby inni spełniali ją właściwie, np.:
zadawać pytania o kontrowersyjne, zmieniające coś stwierdzenia
i wymagać uzasadnień budzących wątpliwości nauczań;
a następnie sprawdzać je i uznawać tylko słuszne.
Nie wszystko, co dobre, trzeba umieć od początku;
normalne jest, że rozwija się najpierw jedne, potem inne cechy;
więc dokonywania samodzielnych ocen można się nauczyć,
a także przypomnieć sobie swoje wybory, ich powody i skutki,
żeby stwierdzić czy w życiu dokonało się dobrych czy złych zmian,
czy idzie się drogą poprawy i rozwoju czy wypaczenia i odstępstwa,
dlaczego kiedyś wybrało się akurat tych ludzi i tę społeczność,
czy nadal reprezentuje te same lub lepsze czy gorsze wartości;
a wnioski mogą utwierdzić lub podważyć podjęte decyzje
aby zapewnić, że droga wiedzie we właściwym kierunku…
Nie oznacza to, że trzeba odrzucić i odejść od błądzących ludzi;
bo sprzedany Josef pomógł braciom w nawróceniu i poprawie;
prorocy byli posyłani do Iszraela by przywrócić wierność Bogu,
a Mesjasz ma doprowadzić do doskonałego spełniania Tory
ludzi, którzy wybrali jej gorsze interpretacje lub odstępstwa;
jednak pomoc błądzącym też wymaga świadomości błędów,
dlatego trzeba Wartości i Zasady stawiać ponad ludźmi,
którzy mogą być im bardziej lub mniej wierni (lub wcale)
i potrzebują wskazania kierunku ku drodze sprawiedliwości…
Chwała Bogu!
