Różne Obrzędy i Ich Znaczenia
Komentarz do parszy „Caw” (części „Rozkaz”):
Wajikra/3Moj/Leutikon/Kpł 6,1/8-8,36; Jr 7,21-8,3; 9,22-23; Hbr 8,1-6.
Różne znaczenia słów i obrzędów ustanowionych w Torze.
Rozważanie należy zacząć od samodzielnego
przeczytania lub wysłuchania fragmentów Biblii.
1. Wcześniej Omawiane Zagadnienia
Tematy tych czytań inne niż omówione w tym tekście,
były komentowane w poprzednich cyklach czytania Tory:
– Rodzaje, warunki i sposoby postępowania z oddaniami;
– Wpływ służby Mesjasza na porządek oddań (ofiar);
– Wierność Prawu i właściwa równowaga w służbie;
– Dziękczynienie za poświęcenie Mesjasza w Pesach;
– Ustanowienia (Przykazania) jakie Bóg dał w parszy Caw;
– Prawa oddań (ofiar) i wyświęcenie kohenów, a służba Mesjasza.
Są one rozważane we wcześniejszych artykułach:
– Rozkaz Przymierza;
– Oddania – Rodzaje i Warunki;
– Ogień Trawiący Dobrze i w Nadmiarze;
– Zbawienie i Wspomnienie;
– Ustanowienia Boga w Parszy Caw;
– Prawa Oddań i Mesjasz
Poprzednie komentarze rozważają już praktyczne i duchowe treści parszy,
więc warto kliknąć i otworzyć artykuły wskazane w odnośnikach powyżej.
2. Różne Obrzędy i Ich Znaczenia
Chociaż obecnie, z powodu nieistnienia Świątyni zburzonej setki lat temu,
składanie oddań nie jest praktykowane ani nawet możliwe do spełniania,
to rozważanie Praw oddań i ich znaczeń pozostaje wartościowe i potrzebne,
bo poucza o innych sprawach praktycznych i duchownych treściach,
których rozumienie jest z nimi powiązane lub nawet na nich oparte…
…ale żeby móc poprawnie pojąć same oddania i z nich wnioskować
trzeba zacząć od właściwego rozumienia oryginalnych słów z Tory,
które w przekładach są precyzyjne (po współczesne języki mają dużo słów),
zaś w hebrajskim są wieloznaczne (bo starożytny język ma mało słów)
i tłumaczenia w najlepszym razie interpretują jako jedno ze znaczeń,
a w najgorszym przypisują błędne znaczenie oparte na innej kulturze;
dlatego w pierwszej kolejności trzeba wyjaśnienia kluczowych pojęć.
2.1. Znaczenia Oddań – Znaczenia Słów
2.1.1. „עֹלָה” – „Ala(h)” („Ola(h)”)
Wajikra/3Moj/Leutikon/Kpł 6,1-2/8-9:
וידבּר יהוה אל משׁה לּאמר”
צו את אהרן ואת בּניו לאמר
זאת תּורת העלה
הוא העלה על מוקדה על המּזבּח
„כּל הלּילה עד הבּקר ואשׁ המּזבּח תּוּקד בּו
Nakaż temu Aharonowi i_tym synom_jego mówiąc:
’To Tory tego_[oddania]_wstępującego:
ono tym_wstępującym na ognisku na tym_ołtarzu,
całą tę_noc aż_rano, a_ogień tego_ołtarza płonął_(będzie) na_nim.’”
Wajikra/3Moj/Leutikon/Kpł 7,8:
והכּהן המּקריב את עלת אישׁ”
„עור העלה אשׁר הקריב לכּהן לו יהיה
skóra tego_[oddania]_wstępującego, które złożył, dla_kohena, dla_niego (należeć)_będzie.”
Oddanie „עֹלָה” („ala(h)”) polskie przekłady tłumaczą jako „całopalne”,
co mimo powszechności jest poważnym i bardzo mylącym błędem,
bo ani tego rodzaju ani żadnego oddania nie składa się spalając całość
i w tej parszy dowodzi tego nakaz dania skóry składającemu kohenowi,
co nie wyczerpuje sprawy rozdzielania części oddań tego rodzaju
i usuwania z nich tego, co nie może trafić na ołtarz…
Nie wszystkie opisy oddań wskazują wszystkie rodzaje części ciał,
ale mimo tego wszystkie zwierzęta mają wszystkie swoje części ciał,
z którymi w procedurze składania oddań trzeba odpowiednio postąpić:
– najpierw w części ogólnej nie dopuścić do profanacji Świątyni
wykluczając elementy niewłaściwe – nieczyste i zakazane;
– potem w części szczególnej spełnić cel rodzaju oddania
postępując z poszczególnymi składnikami we właściwy sposób.
Wajikra/3Moj/Leutikon/Kpł 8,17:
ואת הפּר ואת ערו ואת בּשׂרו”
ואת פּרשׁו שׂרף בּאשׁ מחוּץ למּחנה
„כּאשׁר צוּה יהוה את משׁה
i_te nieczystości_jego spalił w_ogniu z_zewnątrz od_obozu,
jak rozkazał יהוה [Bóg] temu Moszemu.”
Prawa różnych oddań wspominają np.: głowę, ogon, kończyny (nogi, skrzydła),
skórę, mięso, mostek, tłuszcz, wnętrzności (organy wewnętrzne) i nieczystości,
z którymi w różnych rodzajach oddań(ofiar) postępuje się na różne sposoby,
np. spożywa, oddaje kohenowi, spala na ołtarzu lub spala poza obozem
(w miejscu przeznaczonym do usuwania nieczystości – odpadów, śmieci);
a kluczowe jest uświadomienie sobie, że te zwierzęta mają nieczystości:
czyste gatunki zwierząt mają też części, które nie nadają się na ołtarz,
do czego bez wątpienia zaliczają się w szczególności jelita z odchodami
(dlatego słowo „פּרשׁ” („peresz”) bywa tłumaczone jako „odchody”, „gnój”)
podobnie też „wole” gdy chodzi o taki rodzaj oddań (ofiar) z ptaków;
zatem „wnętrzności” trzeba rozumieć jako jedynie „czyste wnętrzności”,
do których oczywiście nie zalicza się to, co obejmuje ostatnia kategoria
i jeśli gdzieś dalej jest mowa o spalaniu całości oddania tego rodzaju,
to ta całość dotyczy tego, co pozostało po koniecznym oddzieleniu.
Ktoś mógłby pomyśleć, że skoro wnętrzności i nogi mają być obmywane,
to po obmyciu wszystkie stają się czyste i wtedy mogłyby trafić na ołtarz;
ale obmycie ma oczyścić z powierzchownych zabrudzeń z oddzielania,
np. poplamienia płynami ustrojowymi, w szczególności resztkami krwi,
której na ołtarzu się nie spala, ale kropi wokół lub wylewa na jego ściany,
żeby spłynęła i wsiąkła w ziemię – krew nie trafia do oddań ogniowych;
natomiast wnętrza nie da się obmyć ani w żaden sposób łatwo oczyścić,
np. kilka metrów jelita wymagałoby dużo wody pod dużym ciśnieniem,
którą trzeba by przepompować przez środek, żeby wszystko zabrała,
a obfitości wody Iszrael na pustyni i z dala od Jardenu nie miał.
Fakt, że obmycia oczyszczają jedynie z powierzchownych nieczystości
jest ważny także np. w kontekście przystąpienia do zanurzenia (chrztu),
które w związku z tym wymaga wcześniejszego nawrócenia i poprawy:
grzechy, z którymi się skończyło i zostawiło je za sobą są powierzchowne,
więc z własnej już odrzuconej przeszłości można się oczyścić skutecznie;
ale jeśli chce się o czymś uważać i w czymś postępować po swojemu,
to z uporem trwa się nadal w buncie przeciwko Bogu i ciągle brudzi,
to nie jest nieczystość, która trwa we wnętrzu i ciągle kala człowieka;
dlatego z czegoś takiego jeszcze nie da się skutecznie obmyć,
ale jak napisał apostoł Kefa (Piotr) „świnia wraca do kałuży błota”.
Istotnym faktem jest też świadectwo historycznej praktyki w 2Krn 15,11-12;
gdzie na „עֹלָה” („ala(h)”) oddzielane są części oddania Pesach,
które jest jedynym nakazanym w Torze do powszechnego spożywania,
a ponad to ma być ono pieczone z głową, nogami i wnętrznościami
(niektóre przekłady dodają błędnie „w całości”, czego oryginał nie ma),
zatem na ołtarz oddzielone mogło być znacznie mniej – tylko tłuszcz,
bo wszystkie inne części zwierzęcia mają nakazane inne przeznaczenie
i świadczy to, że „עֹלָה” („ala(h)”) może być złożone z części zwierzęcia.
W znaczeniu słowa ani definicji „עֹלָה” („ala(h)”) nie ma nic o „całości”,
a właściwie tłumaczy się je jako „wstępujące„ lub „wznoszące„,
bo wnosi się ku Niebiosom i niesie sprawę, w której zostało złożone
lub też wznosi ku Bogu ducha tego, kto zechciał je złożyć
czy np. anioła wstępującego w ogniu oddania (Sdz 13,19-20.23).
Technicznie jest to oczywiście oddanie ogniowe, spalane
i w jego spełnieniu kluczowa jest odpowiednia zawartość tłuszczu w darze,
bo tłuszcz jest znacznie bardziej palny niż np. bale w stosie drewna,
pali się szybciej i mocniej, a ogień z nim jest większy i gorętszy
i wtedy dym o wyższej temperaturze szybciej wznosi się w górę,
co pomaga rozwiązać problem nadmiernej wilgotności składanych darów
lub złej pogody, która mogłaby tłumić lub nawet całkiem zgasić ogień;
zaś gdy brakuje tłuszczu nawet lekki wiatr może kierować dym w bok,
na podstawie czego rozpoznawano czy Bóg przyjął oddanie czy nie,
jak było w historii Kaina i H(Ebla) składających oddania dla Boga,
gdzie (H)Ebel złożył oddanie z trzód, które naturalnie miały tłuszcz,
zaś o Kainie nie wiadomo czy ani ile dodał go do swoich plonów,
gdy zboże ani mąka same nie są dość tłuste ani tak palne,
a nie wiadomo czy uprawiał np. oliwki lub słonecznik.
Nie jest to oczywiście tylko kwestia techniczno-fizyczna,
ale raczej przejaw duchowości i postawy człowieka,
który dba o odpowiednią jakość darów lub nie
i na skutek tego dzieje się tak albo inaczej;
a Bóg może obalić każdą próbę kombinacji
zsyłając wielką ulewę lub usuwając Świątynię;
dlatego trzeba po prostu składać dar dobrej jakości
i zostawić Bogu decyzję jak w obrzędzie Soty.
Mając na uwadze problem tego wielokrotnego błędu przekładów
trzeba albo znać język hebrajski, żeby czytać i rozumieć oryginał,
albo szukać i wybierać przekłady, które tłumaczą poprawnie
(z czym jest problem, bo po polsku tylko „Tora Pardes Lauder”
i w innych językach ten błąd niestety jest podobnie powszechny),
albo pamiętać o tym i przy czytaniu korygować znaczenie
podobnie jak tam, gdzie w tekście powinno być Imię Boga
zgodnie z własnym przekonaniem na temat Jego wymowy
różne występujące transliteracje lub zastępcze tytuły
zastępuje formą uznawaną za właściwą dla sytuacji…
2.1.2. „קֹדֶשׁ קָדָשִׁים” – „Kodesz Kodeszim”
Wajikra/3Moj/Leutikon/Kpł 6,10/17:
לא תאפה חמץ”
חלקם נתתּי אתהּ מאשּׁי קדשׁ קדשׁים הוא
„כּחטּאת וכאשׁם
(Na)_część_ich dałem ją z_[oddań]_ogniowych, święte świętych to
jak_[za]_grzech i_jak_[za]_winę.”
Określenie „קֹדֶשׁ קָדָשִׁים” („Kodesz Kodeszim”) w parszy Wajikra
odnosi się do minchy – oddania pokarmowego/hołdowniczego,
które składa z mąki lub ziarna z oliwą, a także kadzidłem i solą,
które można przyrządzić na różne sposoby, np. upiec, usmażyć.
Jest to zdecydowanie najskromniejsze ze wszystkich rodzajów oddań,
bo na ołtarz wystarczy tylko jego ilość mieszcząca się w garści,
lub nawet (jak podaje tradycja) pod trzema palcami kohena,
a resztę o nieokreślonej wielkości ma spożywać składający kohen
(ilość jest wyznaczona gdy chodzi o dodatki do innych oddań).
Ponieważ taki rodzaj oddania może być złożony przez każdego
i nawet ubogiego może być stać, żeby czynić to codziennie,
wyraża ono uświęcenie zwykłych spraw, doczesnego życia
(a nie tylko wielkich i efektownych uroczystości ku czci Boga),
co wiąże je z tym, co dla Boga najważniejsze – praktyką życia
i w ten sposób czyni je szczególnie świętym.
Gdyby ktoś postanowił, że będzie składał minchę codziennie,
to potrzebuje na dzień poświęcać na to tyle, co składniki na bułkę,
więc choć wciąż może to być dla niektórych pewne wyrzeczenie,
to w sprawiedliwym społeczeństwie nie powinno być niemożliwe
i każdy kto zechce ma realną możliwość wykonywania tego;
ale gdyby chcieć oddawać Bogu codziennie jagnię z własnego stada
(co jest przykładem minimalnego możliwego oddania ze zwierząt),
to potrzeba, żeby rodziło się w nim ponad 353-385 jagniąt rocznie,
do czego trzeba mieć też co najmniej tyle samo dorosłych owiec
(bo zwykle rodzą około 2 młodych 1 raz w roku, ale połowa to samice)
i jeszcze kilkadziesiąt dorosłych samców, które będą je pokrywać;
więc faktycznie na takie oddania stać tylko najbogatszych,
którzy mogą składać je za innych lub przekazywać im swe dary,
ale zwykli ludzie mogą robić to „od święta” lub na zmianę.
Gdy chodzi o minchę, jej „świętość” jest rozumiana
w sposób zwykły w religijnym kontekście: „doskonały„, „wspaniały„,
na co we współczesnym języku (np. polskim) jest precyzyjne słowo,
ale w biblijnym hebrajskim znaczenie religijne jest jednym z kilku,
które opiera się na podobieństwie do znaczenia doczesnego i np.:
– „רוּחַ” („ruach”) to jest jednocześnie zwykły „wiatr” i „duch”,
bo oba znaczenia mówią o czymś, co jest niewidzialne i działa;
– „קֹדֶשׁ” („kodesz”) to jest jednocześnie „oddzielony” i „święty”,
bo świętość to jest oddzielenie od skażenia i nieczystości.
Ogólnie „oddzielenie” może jednak dotyczyć innych spraw,
bo np. przestępca w więzieniu jest oddzielony od społeczeństwa
i też w kontekście służby Bogu nie zawsze musi to być „wspaniałość”,
co trzeba uwzględniać rozważając „קֹדֶשׁ קָדָשִׁים” („Kodesz Kodeszim”),
bo to nie tylko „świętość świętości”, „świętość [nad]_świętościami”,
bo według tej parszy Tory dotyczy też oddań za grzech i za winę,
których składania Bóg nie potrzebuje ani nie chce (bo są po grzechu),
ale wolałby, żeby ludzie nie grzeszyli i nie potrzebowali przebłagiwać,
więc na pewno nie chodzi o szczególną ważność tych oddań…
Oddania „chatat” i „aszam” są szczególnie „oddzielone” od innych,
bo z pozostałych kohen dostaje zapłatę, którą może wykorzystać,
np. sprzedać skórę lub nakarmić swą rodzinę uzyskanym pokarmem,
ale („Kodesz Kodeszim”) ma spożyć sam na dziedzińcu Świątyni,
a gdyby coś pozostało, to spalić to w ogniu jako zakazane dla innych,
zatem te rodzaje darów mają znacznie surowsze ograniczenia.
Inaczej niż to zwykle jest w praktyce w religiach pogańskich
Bóg chce, żebyśmy nie grzeszyli i nie przebłagiwali za grzechy,
a wcale nie żeby więcej grzeszyć i składać za to więcej darów;
dlatego ustanowił porządek Świątyni tak, że one się nie opłacają,
a mają być koniecznym do poprawy uniżeniem się grzesznika,
który musi 2 razy przyznać się do winy i ponieść koszt daru.
Skoro kohen może z oddań za grzechy zjeść najwyżej sam,
to nie ma żadnej korzyści z kolejnego oddania w danym dniu,
bo jego potrzeby już całkowicie zaspokoiło pierwsze składane
(które mogło być zupełnie innego rodzaju, a nie przebłagalne),
zaś złożenie kolejnego chatat to tylko dodatkowy obowiązek,
którego zwieńczeniem będzie spalenie nadmiaru mięsa;
dlatego w interesie kohenów jest uczyć ludzi niegrzeszenia,
co uczyni ich służbę lżejszą i obfitszą w korzystniejsze dary.
Nie podważa to doskonałego znaczenia oddania mincha(h),
ale poucza, że trzeba też brać pod uwagę więcej znaczeń,
bo hebrajskie słowa zwykle mają ich po kilka…
2.1.3. „חָמֵץ” – „Chamec”
Wajikra/3Moj/Leutikon/Kpł 2,11:
כּל המּנחה אשׁר תּקריבוּ ליהוה„
לא תעשׂה חמץ כּי כל שׂאר וכל דּבשׁ
„לא תקטירוּ ממּנּוּ אשּׁה ליהוה
nie (będzie)_zrobione (z)_chamecu, bo żaden zakwas i_żaden miód
nie (będą)_spalane z_niego (na)_ogniowe dla_יהוה [Boga].”
Wajikra/3Moj/Leutikon/Kpł 7,13:
על חלּת לחם חמץ יקריב”
„קרבּנו על זבח תּודת שׁלמיו
(jako)_oddanie_swoje przy zarzynanym dziękczynnym, społecznym_swoim.”
W poprzedniej parszy dany był zakaz składania chamecu na ołtarzu,
zaś w tej dany jest nakaz dodawania chamecu do oddań na ucztę.
Na pewno w obu miejscach chodzi o taki sam chamec z mąki i oliwy,
ale nie ma sprzeczności pomiędzy tymi Ustanowieniami Boga,
bo chamec dodawany do oddania ma być zapłatą dla kohena,
więc nie jest spalany na ołtarzu i nie narusza zakazu.
Choć w sensie dosłownym chodzi o taki sam chamec – zakwas,
to dobrze jest rozumieć, że jego znaczenie symboliczne jest inne
i choć zwykle na podstawie mocnego skojarzenia z Chag HaMacot
oczywiście interpretuje się „chamec” jako „zepsucie”, „skażenie”,
może chodzić też o coś innego, a nawet całkiem przeciwnego…
Jeszua (Jezus) Mesjasz opowiedział przypowieść,
w której do chamecu porównał Królestwo Boże
i zrobił to razem z innym symbolem tego samego:
ziarna gorczycy, które jest małe, a wyrasta z niego krzew;
zaś chyba nikt nie uważa Królestwa Boga za zepsucie,
które miałoby z czasem ogarnąć i zrujnować cały świat…
Nie ma wątpliwości, że w przypowieści Mesjasza chamec jest dobry!
Wynika z tego niezbicie, że cechę zakwasu trzeba rozumieć pozytywnie
jako rozwój, zdobywanie i opanowywanie – działanie ku zwycięstwu
mimo tego, że zaczyna się z od czegoś bardzo małego.
Ponieważ składanie oddania ma być symbolem i świadectwem
doświadczenia i postawy człowieka, który je poświęca dla Boga,
dodawanie chamecu z taką jego interpretacją oznacza,
że wiara, zrozumienie i praktyka Słowa Boga mają się rozwijać
i należy to ciągle robić coraz lepiej, z rosnącą głębią,
a także owocami przemian, jakie ma to sprawiać…
Nie jest przypadkiem, że w Torze warunki postępowania
z „זבח תּודת שׁלמיו” („zebach todot szlamiu”) są takie jak z Pesach:
trzeba je spożyć w wieczór po złożeniu, a rano ma być spalone,
ale wskazuje to, że Pesach to szczególny rodzaj z tej kategorii
(który ma też swoje wyróżniające, wyjątkowe Przykazania
i np. jako jedyne oddanie jest składane po oddaniu wieczornym),
ale jeśli baranek na Pesach ma być razem złożony z chamecem,
bo dla tego warunku Tora(h) nie ustawania innego Przykazania,
to potwierdza to składanie tego oddania po południu dnia 14. Abib,
pod koniec dniau przygotowania poprzedzającego początek święta,
kiedy zakazów Chag HaMacot (Święta Przaśników) jeszcze nie ma,
żeby składający mógł jeszcze mieć i przekazać swój chamec,
a kohen mógł go przyjąć i choćby skosztować przed świętem
oraz spalić niezjedzone resztki przed zachodem Słońca.
Chamec w dobrym znaczeniu w kontekście oddania Pesach
jest bardzo ważny także dlatego, że ono jest początkiem:
– dla Narodu Iszraela wyzwolenia z Micraim i drogi ku Bogu,
– dla uczniów Mesjasza wyzwolenia od grzechów i drogi wierności;
dlatego starannie usuwając cały chamec w jego złym sensie
trzeba zawsze uważać, że jest się na początku drogi wiary
i cały czas mieć pragnienie i być otwartym na jej dalszy rozwój
(z tym, że bez porzucania tego, co zostało przyjęte ze Słowa Boga),
a nie uważać, że np. ponad 50 lat praktyki, 100 przeczytań całej Biblii
i ogrom wiedzy z innych źródeł, rozważań i opracowań
czy zwycięstwa w dyskusjach i sporach o 1000 różnych spraw
miałoby oznaczać, że niby już osiągnęło się „ostateczny cel”
i doskonałość, w której nie będzie już nic do poprawy,
bo wobec ponad 3500 lat historii Iszraela mającego Torę
i spierającego się o interpretacje i stosowanie z różnym skutkiem
czy wobec wieczności Boga, który Torę ustanowił i objawił,
nasza najlepsza wiedza względnie wciąż pozostaje niczym
i wciąż możemy poznać, zrozumieć i stosować więcej…
2.2. Oddania za Grzech oraz na Ucztę – Całkiem Różne
Wajikra/3Moj/Leutikon/Kpł 6,23/30:
וכל חטּאת”
אשׁר יוּבא מדּמהּ אל אהל מועד
„לכפּר בּקּדשׁ לא תאכל בּאשׁ תּשּׂרף
(z)_którego przynosi_(się) z_krwi_jego do Namiotu Wyznaczonych_Czasów
aby_przebłagać w_Świętym, nie spożyjecie, w_ogniu spalone_(będzie).”
W treści parszy „Caw” podany jest prosty i ogólny
zakaz spożywania z oddań za grzech, których krew wniesiono do Świątyni,
który wielu osobom słusznie kojarzy się z obrzędem Jom HaKipurim,
ale w rzeczywistości obejmuje więcej oddań mających różne powody…
W Jom HaKipurim kohen wnosi krew do Świętego Świętych,
żeby tam 1 raz w roku kropić nią przed Skrzynią Przymierza;
ale warunek z wersetu nie mówi o Świętym Świętych, a o Namiocie,
zatem dotyczy krwi, którą wniesiono do 1. pomieszczenia Świątyni
i np. pokropiono nią złoty ołtarz kadzenia…
Szczegółowe Przepisy oddań za grzech, które obejmuje ten zakaz
były dane w poprzedniej parszy „Wajikra” i obejmują:
– przebłaganie za indywidualny grzech kohena;
– przebłaganie za grzech społeczności.
Wajikra/3Moj/Leutikon/Kpł 4,3.5-7.12:
אם הכּהן המּשׁיח יחטא„
לאשׁמת העם והקריב על חטּאתו אשׁר חטא
פּר בּן בּקר תּמים ליהוה לחטּאת
(…)
ולקח הכּהן המּשׁיח מדּם הפּר
והביא אתו אל אהל מועד
וטבל הכּהן את אצבּעו בּדּם
והזּה מן הדּם שׁבע פּעמים לפני יהוה
את פּני פּרכת הקּדשׁ
ונתן הכּהן מן הדּם על קרנות מזבּח קטרת
הסּמּים לפני יהוה אשׁר בּאהל מועד
ואת כּל דּם הפּר ישׁפּך אל יסוד מזבּח העלה
אשׁר פּתח אהל מועד
(…)
והוציא את כּל הפּר אל מחוּץ למּחנה אל מקום טהור
אל שׁפך הדּשׁן ושׂרף אתו על עצים בּאשׁ
„על שׁפך הדּשׁן ישּׂרף
(będzie_to)_jak_wina tego_ludu i_złoży za grzech_swój, którym zgrzeszył
cielca, syna bydła, bez_skazy, dla_יהוה [Boga] za_grzech.
(….)
I_weźmie ten_kohen ten_namaszczony z_krwi tego_cielca
i_wniesie ją do_Namiotu Zgromadzenia
i_zanurzy ten_kohen ten palec_swój we_krwi
i_pokropi z_krwi siedem razy przed_obliczem יהוה [Boga],
tym obliczem zasłony tego_świętego
i_da ten_kohen z tej_krwi na rogi ołtarza kadzenia
tą_wonią przed_obliczem יהוה [Boga], który w Namiocie Spotkania
i_tę całą krew tego_cielca wyleje na podstawę ołtarza tego_wstępujcego,
który (przy)_wejściu Namiotu Spotkania.
(…)
I_wyniesie tego całego cielca na zewnątrz od_obozu na miejsce czyste,
na wysypisko tego_popiołu i_spali go na drwach w_ogniu,
na wysypisku tego_popiołu spalony_(będzie).”
Choć oczywiście nie jest to zamierzone ani pożądane,
grzech kohena może zdarzyć się lub być rozpoznany w dowolnym dniu
i wtedy trzeba dokonać tego przebłagania, które ustanawia Tora(h).
Popełnienie grzechu może nie być celowe ani nawet świadome,
bo może zdarzyć się np. że kohen dotknie kogoś nieczystego
i mimo rytualnego obmycia pozostanie nieczysty do wieczora,
a nie wiedząc o tym przystąpi w nieczystości do ołtarza,
za co będzie musiał przebłagać za każdy dzień gdy tak się stanie.
Każde przebłaganie za grzech popełniony przez wyświęconego kohena
jest całkowicie zakazane do spożywania niezależnie od dnia składania,
bo jego procedura obejmuje wnoszenie krwi do wnętrza Świątyni.
Jest jedna sprawa, która temu nie przeczy, choć może się tak wydawać:
Szemot/2Moj/Exodos/Wj 29,33:
ואכלוּ אתם אשׁר כּפּר בּהם”
למלּא את ידם לקדּשׁ אתם
„וזר לא יאכל כּי קדשׁ הם
aby_upełnomocnić te ręce_ich na_poświęcenie ich,
a_inny nie zje_(tego), bo święte one.”
1 raz w życiu każdego kohena, przez 7 dni w których jest wyświęcany,
kohen ma obowiązek spożywać z tego, co jest przebłaganiem za niego,
ale jest to sytuacja szczególna i inna niż objęta ogólnym zakazem,
bo kohen nie jest wtedy jeszcze wyświęcony, ale się to dopiero dzieje
i przebłaganie dotyczy jego wcześniejszego życia, gdy kohenem nie był,
więc spożywa jako (prawie) kohen za nie-kohena, choć za siebie,
a po spełnieniu tej procedury nie będzie mógł nigdy tego powtórzyć.
Podczas spełniania tej procedury wyświęcania, którą relacjonuje ta parsza(h),
kohen nie może jeszcze pełnić służby dla innych ani przebłagać za innych,
bo musi najpierw oczyścić i uprawomocnić samego siebie do tej funkcji.
Drugą kategorią oddań za grzech, których krew jest wnoszona do Świątyni
są przebłagania za społeczność, np. grzechy popełnione zbiorowo przez więcej osób
z powodu tego, że Sanhedryn błędnie rozstrzygnął sprawę i innych źle nauczono
podając niewłaściwą wykładnię Przykazania lub nierzeczywisty termin nowiu;
ale też wszystkie oddania chatat nakazane na nowie i coroczne święta,
jakie składa się „jedno za wszystkich” (bo indywidualnie nie wszystkich stać)
niezależnie od tego czy jakieś konkretne przewinienia są wiadome czy nie.
Wajikra/3Moj/Leutikon/Kpł 4,13.16-17.20-21:
ואם כל עדת ישראל ישגו”
ונעלם דבר מעיני הקהל
ועשו אחת מכל מצות יהוה
אשר לא תעשינה ואשמו
(…)
והביא הכהן המשיח
מדם הפר אל אהל מועד
וטבל הכהן אצבעו מן הדם
והזה שבע פעמים לפני יהוה
את פני הפרכת
(…)
ועשה לפר כאשר עשה
לפר החטאת
כן יעשה לו וכפר עלהם הכהן
ונסלח להם
והוציא את הפר אל מחוץ למחנה
ושרף אתו כאשר שרף את הפר הראשון
„חטאת הקהל הוא
i_(będzie)_ukrytą sprawa przed_oczami zgromadzenia
i_uczynią (przeciw)_jednemu ze_wszystkich Przykazań יהוה [Boga],
czego nie (powinni)_czynić i_(będą)_winni,
i_(stanie_się)_znany ten_grzech, którym zgrzeszyli przez_niego
i_złoży to_zgromadzenie cielca syna bydła za_grzech
i_przyprowadzą go przed Namiot Spotkania.
(…)
I_przyniesie ten_kohen ten_maszijach
z_krwi cielca do Namiotu Spotkania
i_zanurzy ten_kohen palec_swój z tej_krwi
i_pokropi siedem razy przed_obliczem יהוה [Boga]
(przed)_tym obliczem tej_zasłony.
(…)
I_uczyni z_cielcem tak_jak uczynił z_cielcem
na_[oddanie_za]_grzech [swój],
tak uczyni z_nim i_przebłaga za_nich ten_kohen
i_odpuszczony_zostanie_(grzech) ich
i_wyniesie tego cielca na zewnątrz od_obozu
i_spali go tak_jak spalił tego cielca tego_pierwszego.
[Oddanie_za]_grzech tego_zgromadzenia to_(jest).”
W odróżnieniu od oddań za grzech kohena i społeczności (zbiorowo)
gdy chodzi o grzech księcia (jednego z wyższych zwierzchników)
oraz o grzech zwykłego człowieka (bez ważnej funkcji społecznej),
przy ich składaniu krew jedynie wylewa się na ołtarz zewnętrzny,
a nie ma w tych procedurach wejść do wnętrza Świątyni.
Do zakazu spożywania z oddań za grzech odnosi się też List do Hebrajczyków,
który mówi, że koheni nie mogą jeść z oddań, których krew wnosi się do Świątyni
i jako właśnie takie przedstawione jest w nim oddanie Jeszui (Jezusa) Mesjasza,
który umarł poza bramami miasta tak jak mięso oddań spalano poza obozem:
Hbr 13,9-13:
„διδαχαῖς ποικίλαις καὶ ξέναις μὴ παραφέρεσθε·
καλὸν γὰρ χάριτι βεβαιοῦσθαι τὴν καρδίαν,
οὐ βρώμασιν, ἐν οἷς οὐκ ὠφελήθησαν οἱ περιπατοῦντες.
Ἔχομεν θυσιαστήριον ἐξ οὗ φαγεῖν οὐκ ἔχουσιν ἐξουσίαν οἱ τῇ σκηνῇ λατρεύοντες.
ὧν γὰρ εἰσφέρεται ζώων τὸ αἷμα περὶ ἁμαρτίας
εἰς τὰ ἅγια διὰ τοῦ ἀρχιερέως,
τούτων τὰ σώματα κατακαίεται ἔξω τῆς παρεμβολῆς.
διὸ καὶ Ἰησοῦς, ἵνα ἁγιάσῃ διὰ τοῦ ἰδίου αἵματος τὸν λαόν,
ἔξω τῆς πύλης ἔπαθεν.
τοίνυν ἐξερχώμεθα πρὸς αὐτὸν ἔξω τῆς παρεμβολῆς,
τὸν ὀνειδισμὸν αὐτοῦ φέροντες·”
dobre bowiem łaską [powinno]_być_utwierdzane to serce
nie pokarmami, w których nie odnieśli_korzyści ci postępujący.
Mamy ołtarz, z którego zjeść nie mają władzy ci temu Namiotowi służący,
których bowiem jest_wnoszona zwierząt ta krew za grzech
do tego Świętego przez tego kohena_hagadol
tych te ciała są_spalane poza tym obozem.
Dlatego i Jeszua aby uświęcił przez tą własną krew ten lud
poza tymi bramami wycierpiał,
zatem wychodzilibyśmy do niego poza ten obóz
tę zniewagę jego niosąc.”
Świadomość tego jest bardzo ważna przy świętowaniu Pesach,
które jest upamiętnieniem i dziękczynieniem za wielkie dzieła Boga,
a nie ponownie czynionym przebłagiwaniem za grzechy ludzkości,
które zostało już dokonane raz i skutecznie dla tych, którzy są wierni
i spełniamy obrzęd na świadectwo, że uznajemy to, co Bóg uczynił;
dlatego Prawo Pesach jest jak „זבח תּודת שׁלמיו” („zebach todot szlamiu”)
i całkiem przeciwne do oddań chatat, które są zakazane do spożywania
oprócz tego, że sam wyświęcony kohen spożywa z daru za nie-kohena
i gdy podczas wyświęcania przebłaguje za samego siebie, nie za innych,
ale ani jeden ani drugi wyjątek nie jest znaczeniem Święta Przaśników.
Zakaz spożywania z oddań chatat, których krew wniesiono do Świątyni
jest tak samo ważny jak zakaz spożywania krwi i tłuszczu do oddzielenia,
których naruszenia mają takie same skutki – to grzechy śmiertelne,
za których popełnienie następuje odcięcie od Boga i społeczności.
Zaprzeczając temu, co zostało wprost i wyraźnie objawione w Biblii
w „chrześcijaństwie” chciano zastąpić judaizm i obrzędy z Tory,
dlatego rozwinęła się doktryna, że „msza jest rzeczywistą ofiarą”,
w której „uobecnia się śmierć Mesjasza i dokonuje przebłaganie”,
a katolicy mają wierzyć, że faktycznie „spożywają ciało i krew Jezusa”,
co miałyby potwierdzać cuda zamiany opłatka w zakrwawione mięso;
którego spożycie, a nawet samo uznanie możliwości spożycia
byłoby wielokrotnym grzechem śmiertelnym!
W związku z tym pojmowanie tych spraw
dość szybko stało się istotnym zagadnieniem podczas „reformacji”
w katolicyzmie na Soborze Trydenckim w 1562 roku uchwalono kanony,
które potępiają twierdzenia, że „msza nie jest ofiarą składaną Bogu”
i że „Mesjasz ustanowił pamiątkę lub dziękczynienie za jego śmierć”
oraz wykluczają z „Kościoła” wszystkich, którzy tak twierdzą,
czym odrzucają od siebie samego Jeszuę (Jezusa) Mesjasza,
który przecież powiedział „to czyńcie na moją pamiątkę„!
3. Oczyszczenie Przed Pesach
W tym tygodniu trzeba przeprowadzić i dokończyć przygotowania do Pesach,
których najważniejszym elementem jest nakazane w Torze usuwanie chamecu,
które obejmuje jego dosłowne i symboliczne znaczenie:
1. usuwanie produktów ze zbóż, w których mogła zacząć się fermentacja;
2. oczyszczenie się z żywienia uraz do innych osób
np. z powodu niewysłuchania i błędnych wyobrażeń o nich;
3. oczyszczenie się z win zaciągniętych wobec innych osób,
z powodu których inni mogą mieć uzasadnione zarzuty;
4. oczyszczenie się z grzechów, o których wie się tylko samemu,
np. uporu w swoich błędnych przekonaniach przeciwnych Torze,
niechęci do sprawdzenia, uznania faktów i poprawy zdania;
prób narzucania Bogu, że ma uznać mnie, moje zdanie i zwyczaje
zamiast przyjęcia i podporządkowania się temu, co objawił…
O ile usuwanie chamecu trzeba zakończyć w ostatnim dniu przed świętem,
żeby na pewno nie pozostawić nowego, który mógłby powstać po porządkach;
to nie należy tego robić tylko w tym jednym dniu, ale zacząć wcześniej,
żeby na pewno ze wszystkim zdążyć i nie pozostawić z nadmiaru.
W czasach biblijnych obowiązkiem była pielgrzymka na Pesach do Świątyni,
której nie spełniano jadąc samochodem najwyżej kilka godzin na sam Seder,
żeby dotrzeć dopiero w ostatniej chwili na samo rozpoczęcie uroczystości;
ale trzeba było być przed złożeniem oddania, żeby być policzonym na baranka,
a wędrówka pieszo z Galil trwała co najmniej kilka dni w jedną stronę
i konieczne było też przygotowanie sobie miejsca przy Świątyni,
w tym znalezienie i uprzątnięcie pomieszczenia na Seder Pesachowy,
dlatego trzeba było wyruszać z odpowiednim wyprzedzeniem.
Powszechną praktyką wynikającą z potrzeby rytualnej czystości,
jaka jest konieczna do spożywania oddań na ucztę, w tym Pesach;
było przybywanie do Jeruszalaim kilka dni przed świętem Przaśników,
żeby najpierw złożyć oddania chatat i przejść rytualne obmycia;
choć nie wiadomo, czy było to powszechne zrozumienie i praktyka,
z pewnością istniała i była spełniana taka interpretacja Tory,
że w każdym roku baranki na Pesach trzeba oddzielić 10. Abib,
tak samo jak było to nakazane do spełniania w Micraim (Egipach),
dlatego np. Jeszua był w Beit Hini 6 dni przed Pesach (9. Abib)
i 10. Abib przybył to Jeruszalaim gdzie było już wielu pielgrzymów
i wtedy wyrzucił handlarzy, którzy wykorzystywali szczególną okazję,
żeby od potrzebujących kupić tego dnia brać znacznie wyższe ceny,
bo rodzaj i termin były określone, a niezbędne ilości ogromne…
Ponieważ noc Pesach ma być nocą czuwania,
w której po zakończeniu Sederu też należy nie zasnąć,
ważnym elementem przygotowań jest też wypoczynek,
a zatem (mimo obowiązków) wyspanie się we wcześniejszą noc,
żeby zmęczenie nie było dodatkową poważną trudością;
dlatego lepiej nie odkładać przygotowań na ostatnią chwilę,
ale co można i się da, to odpowiednio wykonać wcześniej;
bo wartość służby nie jest w utrudzeniu i umęczeniu,
lecz w tym, co osiągniemy postępując właściwie.
Choć Tora(h) ogólnie nie zakazuje pracy w dniu 14. Abib,
bo potrzeba wtedy pracy przygotowującej świętowanie Pesach
(w szczególności przygotowania świeżych potraw na Wieczerzę);
to w tradycji judaizmu istnieją zakazy zwykłej pracy tego dnia
albo począwszy od południa albo nawet przez cały ten dzień
(a przed innymi świętami i Szabatami po składaniu minchy),
które jednak nie są zakazami szabatowymi ani świątecznymi,
lecz chodzi o to, żeby nie wykonywać wtedy żadnej innej pracy,
ale skupić się na spełnieniu obowiązków dnia przygotowania
i zapewnić doskonałość Pesach bez przeciążania się.
Warto więc wziąć pod uwagę trud i gorliwość starożytnych,
którzy mając większe przeciwności poświęcali wiele dni,
żeby odbyć pielgrzymkę, oczyścić się i wszystko przygotować,
a także ich rozsądek w organizacji spełnienia obowiązków,
żeby móc świętować Pesach zgodnie z Torą i godnie.
Chwała Bogu!
