Siła Prawdziwej Pokory
Komentarz do parszy „BeHaAloteKha” (części „W_Tym_Ustawianiu_Twoim„):
Bemidbar/4Moj/Arithmoi/Lb 8,1-12,16; Za 2,10/14-4,14; 1Kor 10,6-13.
Pokora musi łączyć się z siłą i zdolnością do walki o słuszność i opanowaniem.
Rozważanie należy zacząć od samodzielnego
przeczytania lub wysłuchania fragmentów Biblii.
1. Wcześniej Omawiane Zagadnienia
Tematy tego czytania inne niż omówione w tym tekście,
były komentowane w poprzednich cyklach czytania Tory:
– przegląd wydarzeń opisanych w parszy;
– równowaga osobistego uświęcenia i publicznej służby;
– zgodna służba mesjaszów z proroctwa w haftorze;
– światłość dla ludzi – świadczenie o Bogu;
– właściwa treść i sens modlitwy „Ojcze Nasz”;
– Ustanowienia (Przykazania) jakie Bóg dał w parszy BeHaAloteKha;
– Rozpalanie światła zrozumienia prawdy od Boga – coraz lepiej i więcej.
Są one rozważane we wcześniejszych artykułach:
– Światła Obecności Boga;
– Światłość w Ukryciu, Ludziom i Wzrasta;
– Dwaj Mesjasze;
– Światłość ku Chwale Ojca;
– Ustanowienia Boga w Parszy BeHaAloteKha;
– Rozpalanie Większego Światła.
Poprzednie komentarze rozważają już praktyczne i duchowe treści parszy,
więc warto kliknąć i otworzyć artykuły wskazane w odnośnikach powyżej.
2. Siła Prawdziwej Pokory
Bemidbar/4Moj/Arithmoi/Lb 12,3:
וְהָאִישׁ מֹשֶׁה עָנָו”
עָנָיו מְאֹד מִכֹּל הָאָדָם
„אֲשֶׁר עַל פְּנֵי הָאֲדָמָה
pokornym bardziej niż_wszyscy ci_ludzie,
którzy na obliczu tej_Ziemi.”
Karcąc grzech Aharona i Miriam przeciwko ich bratu
Bóg mówi, że Mosze(h) jest najbardziej pokornym z ludzi,
co zwykle jest przyjmowane zgodnie z prostą definicją tego słowa
i ludzie wychodząc od oceny Boga uznają jakim musiał być Mosze(h)
interpretując to tak, jak powierzchownie i na 1 sposób rozumieją pokorę,
wprowadzając swoją uznaną definicję do tekstu zamiast ją z niego wywodzić;
ale według Biblii „Bóg nie patrzy tak, jak patrzy człowiek” (1Sm 16,7)
i ocena Najwyższego nie opiera się tylko na pierwszym skojarzeniu
ani na powierzchownej wiedzy o tym, co widać tylko w tej chwili,
lecz obejmuje całokształt tego, kim ktoś jest i jak postępuje;
dlatego właściwe zrozumienie pokory Moszego (Mojżesza) wymaga,
żeby przypomnieć sobie i przyjrzeć się wszystkiemu, co o nim wiadomo…
Oprócz oczywistych przykładów uniżenia i posłuszeństwa,
które przychodzą na myśl, kiedy rozważa się to stwierdzenie Boga,
np. jako dworzanin faraona zaakceptował skromne życie pasterza,
mógł oczekiwać ważności, władzy i bogactwa, a stał się ubogi;
trzeba w szczególności wziąć pod uwagę ukazujące drugą skrajność,
która także mieści się w tym, co określało pokorę Moszego:
– stanął w obronie niesłusznie bitych i zabił Egipcjanina;
– pomógł kobietom przeganianym przez pasterzy;
– groził faraonowi rujnowaniem kraju jeśli nie wypuści Iszraela;
– karcił narzekania i spierał się z ludem stawiającym żądania;
– kilkakrotnie posłał lud do walki, np. z Amalekitami i Midianitami;
– rzucił o ziemię i rozbił pierwsze Tablice Przymierza po grzechu;
– kazał przejść przez obóz i zabijać winnych grzechu złotego cielca;
– sprzeciwił się Bogu i powstrzymał Boga od zniszczenia Iszraela!
Pokora zwykle kojarzy się głównie uległością i ustępstwami,
akceptowaniem czegoś, co się nie podoba, z czym się nie zgadza;
a choć takie postawy i czyny istotnie mogą być jej przejawami
i pokorny człowiek musi umieć przyznawać rację innym osobom;
to samo to może być pomylone ze słabością, która też to powoduje,
od której faktyczna pokora się jednak zasadniczo różni…
Będąc słabym trzeba ustępować zawsze, bo nie ma się wyboru,
bo bez siły by walczyć wcale nie potrafi się skutecznie sprzeciwić
i lepiej nawet nie podejmować prób, których efekt mógłby być gorszy;
zaś pokorny ma siłę i opanowanie, więc postępuje odpowiednio
i zarówno ustępuje gdy można jak i walczy gdy trzeba.
Gdyby pokora Moszego miała polegać na tym, że zawsze ustępuje
i zawsze zgadza się na spełnianie tego, czego chcą i oczekują inni,
to na pewno nie zdołałby utrzymać społeczności w wierności Bogu;
bo musiałby zaakceptować złotego cielca jako dopuszczalny przedmiot czci,
pozwolić wrócić do Micraim ludziom, którym brakowało ogórków i czosnku,
czy przydzielić kapłaństwo i władzę Korachowi i jego zwolennikom;
a nie powstrzymałby Boga od zgładzenia za te grzechy…
Przejawem pokory Moszego było też to, że sprzeciwił się Bogu,
kiedy Bóg zaproponował mu zgładzenie całego Narodu Iszraela
i wywiedzenie nowego Ludu Bożego tylko od niego samego,
w wyniku czego stałby się kimś jeszcze ważniejszym niż był,
bo podniesionym do rangi patriarchy jak Abraham, Icchak i Jakub;
a jednak on odmówił swej korzyści, żeby ratować innych
i dalej zmagać się z ludźmi, którzy nie chcieli go słuchać,
więc zamiast otrzymania nagrody zachował ogromny trud;
czym pokazał, że nie chodzi mu o korzyści ani wielkość…
Sprzeciwu Moszego wobec Boga nie należy mylić z buntem,
bo Mosze(h) nie zrobił ani nie ogłosił innym niczego zakazanego,
ale wobec samego Boga wyraził zastrzeżenia do tego, co usłyszał
i co uważał za niezgodne z tym, jak Bóg dał mu się wcześniej poznać,
więc podobnie jak Abraham przed osądzeniem i zniszczeniem Sodomy
zwrócił uwagę na to, jak sam Bóg powinien właściwie postąpić
ze względu na to jakim jest, co ogłasza i czego oczekuje od nas;
dlatego chciał wyjaśnienia tego, jak ma być dobrze…
Tak samo apostoł Kefa (Piotr) gdy dostał rozkaz „zabijaj i jedz” (Dz 10,13-14)
odpowiedział „Nie Adonai, bo nigdy nie miałem w ustach nic nieczystego…”,
o czym zaświadczył też innym wraz z wyjaśnieniem jak to zrozumiał
i co uczynił w związku z właściwym przyjęciem objawienia…
Ważne jest jednak, że słów Boga nie można podważać tak po prostu,
ale trzeba mieć podstawy we wcześniejszych i pewnych objawieniach,
które już od dawna są znane, obowiązujące i niepodważalne.
Tak samo Jeszua (Jezus) Mesjasz mimo uznania i spełniania całej Woli Ojca,
będąc zapowiedzianym prorokiem takim jak Mosze(h) i wzorem pokory
modlił się, żeby „jeśli to możliwe, ominął go ten kielich” (Mt 26,39.42);
a także wywracał stoły handlującym przy Świątyni (i zawyżającym ceny)
oraz krytykował ustanawianie i nauczanie tradycji sprzecznych z Torą;
zatem potrafił podjąć potrzebną walkę z obłudnymi ludzmi i to czynił…
Podobnie my gdy choroby i cierpienia dotykają nas lub naszych bliskich
nie mówimy Bogu „dobrze, skoro mamy cierpieć, to będziemy cierpieć”,
ale modlimy się o uzdrowienia wierząc, że Bóg sam też ich dla nas chce,
a ich zaistnienie po prostu wymaga naszego współdziałania z Nim,
żeby po tym doświadczeniu wszystko stało się lepsze niż było…
Nie jest to pycha ani wyraz buntu przeciwko Bogu,
że nie akceptujemy krzywd i cierpienia jako czegoś, co ma trwać,
ale prosimy Boga o zmianę i szukamy sposobu by je pokonać;
zaś Bóg nie jest dyktatorem wymagającym bezdyskusyjnej zgody,
lecz pozwala rozmawiać, pytać i wyjaśniać, żeby decydować dobrze,
a także postąpić w odpowiedni sposób wskazany przez Boga,
który pomoże doprowadzić do spełnienia modlitwy…
Mosze(h) przy tym, że przebłagał Boga za grzech złotego cielca
i powtrzymał zgładzenie niemal całego Narodu Iszraela (poza nim samym)
jednocześnie zarządził zbiorową egzekucję inicjatorów tego złego czynu,
w wyniku którego w obozie zabito mieczem około 3000 mężczyzn;
bo miłosierdzie nie polega na przymknięciu oczu i niewidzeniu grzechu,
ale grzech musi zostać naprawiony i powstrzymany na przyszłość…
Prawdziwa pokora podporządkowuje się i ulega temu, co słuszne,
dlatego musi uzdalniać do przyznawania racji innym, gdy ją mają,
ale staje też w obronie prawdy i podejmuje walkę z błędem;
zatem może przejawiać się w różnych słowach i czynach.
Chwała Bogu!
