Wyliczenia Miesiąca Abib

Czas czytania: 30 minut

Komentarz do parszy „Pekudei” (części „Wyliczenia”):
Szemot/2Moj/Exodos/Wj 38,21-40,38; 1Krl 7,51-8,21; 2Kor 3,7-18.
Wyliczenia budowy Przybytku i początku miesiąca Abib.

Rozważanie należy zacząć od samodzielnego
przeczytania lub wysłuchania fragmentów Biblii.

1. Wcześniej Omawiane Zagadnienia

Tematy tego czytania inne niż omówione w tym tekście,
były komentowane w poprzednich cyklach czytania Tory:
– przygotowany ogień podczas Szabatu;
– rozliczenie wartości darów na Przybytek;
– powołanie i natchnienie do wykonania służby;
– rodzaje i działanie darów Ducha Świętego;
– wykonanie i uznanie Świątyni przez Boga.
Są one rozważane we wcześniejszym artykule:
Właściwe Wykorzystanie Darów.

2. Wyliczenia Przybytku

2a. Wykonanie Elementów

„Oto obliczenia tego_Przybytku, Przybytku Świadectwa,
które obliczone na usta Moszego:
służby tych_Lewitów w_ręku Eitamara, syna Aharona, tego_kohena.
I_Becalel, syn Euriego, syna Chura z_plemienia Jahuda(ha)
wykonał to wszystko, co nakazał יהוה [Bóg] temu Moszemu,
a_z_nim Eholiab syn Achisamakha z_plemienia Dana,
rytownik i_artysta i_hafciarz w_fioletowej i_w_czerwnej_purpurze
i_w_farbowanym tym_karmazyne i_na_bisorze.”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 38,21-23)

„I_ukończono całe prace Przybytku, Namiocie Spotkania
i_zrobili synowie Iszraela jak_wszystko jak nakazał יהוה [Bóg] temu Moszemu, tak uczynili
i_przynieśli oto ten_Przybytek do Moszego, oto ten_Namiot i_te wszystkie sprzęty_jego:
zapink_jego, bale_jego, poprzeczki_jego, poprzeczki_jego i_słupy_jego i_podstawy_jego…”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 39,32-33)

Wyliczenia Przybytku oprócz wielkości darów materialnych,
o których parsza(h) na ten tydzień i kończący go Szabat mówi na początku,
właściwie obejmuje też osoby uczestniczące w tym dziele i ich prace.
Tekst Tory na początku wspomina Becalela i Eholiaba – głównych wykonawców,
którzy mieli także nauczać i kierować pracami wykonywanymi przez innych,
a na końcu, że synowie Iszraela zrobili i przynieśli Przybytek do Moszego (Mojżesza),
co potwierdza wcześniejsze ustanowienie, że miała to być wspólna praca ludu…

Warto jednak zwrócić uwagę na to, że w opisach wykonania sprzętów
w tekście oryginalnym występują różne słowa mówiące o zrobieniu:
– „עשו” („aszu” – „zrobili”) oraz „ויעשו” („we_jaszu” – „i_oni_zrobili”),
które są np. w wersetach Szemot/2Moj/Exodos/Wj 36,8; 39,1.3
(końcówka „ו” w czasownikach oznacza liczbę mnogą wykonawców);
– „עשה” („asza(h)” – „zrobił”) oraz „ויעש” („we_jasz” – „i_on_zrobił”),
które są np. w wersetach Szemot/2Moj/Exodos/Wj 36,12; 37,1-2; 39,2;
zatem niektóre czynności wykonywało wiele osób, a inne tylko jedna,
albo sam Becalel albo sam Eholiab – tylko mistrzowie różnych dziedzin.

Elementy Świątyni Boga wykonywane zbiorowo to:
– zasłony Przybytku (te znajdujące się na Namiocie),
– większość elementów szat kohenów (oprócz efodu),
– być może Skrzynia Przymierza (ale nie Przebłagalnia z kherubami),
gdzie końcówka „ו” bywa jednak tłumaczona też jako zaimek „jej”.

O dziedzińcu jest napisane, że zrobił/urządził go ktoś jeden,
lecz słowo to odniesione jest do całości otoczenia Przybytku,
a nie ma słowa o wykonywaniu zasłon, słupów, haczyków i podstaw,
lecz tylko spis tych elementów, które zostały do dziedzińca użyte;
więc tekst nie świadczy czy wykonywało je wiele osób czy jedna
zanim złożono z nich całość ogrodzenia.

Ściany, Przebłagalnia, Stół, Świecznik, oba ołtarze i kadź obmywań
na pewno były ostatecznie wykonywane tylko przez jedną osobę
(jedne tylko przez samego Becalela, a inne tylko przez Eholiaba),
a inni mogli jedynie przygotować i dostarczyć do tego materiały.

2b. Wzniesienie Przybytku

Kiedy wszystko było już wykonane, synowie Iszraela przynieśli Przybytek,
a wtedy Bóg powiedzał do Moszego (Mojżesza), żeby on sam go zbudował:

„I_rzekł יהוה [Bóg] do Moszego mówiąc:
W_dzień tego_miesiąca, tego_pierwszego, w_jeden od_nowiu
postawisz oto Przybytek, Namiot Spotkania.”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 40,1-2)

I_uczynił Mosze(h) jak_wszystko, co nakazał יהוה [Bóg] mu, tak uczynił.
I_było_{że] w_miesiącu tym_pierwszym, w_roku tym_drugim,
w_jednym_[dniu] od_nowiu postawiono Przybytek.
I_postawił Mosze(h) oto ten_Przybytek i_umieścił te podstawy_jego
i_ustawił te bale_jego i_założył te poprzeczki_jego _postawił te słupy_jego
i_rozpostarł oto ten_namot nad_Przybytkiem
i_położył to pokrycie tego_namiotu na_nim z_góry
tak_jak nakazał יהוה [Bóg] temu Moszemu.
I_wziął i_złożył oto to_Świadectwo do tej_Skrzyni
i_włożył oto te_drążki przy tej_Skrzyni
i_umieścił oto tę_Przebłagalnię na tej_Skrzyni z_wierzchu
i_wniósł oto tę_Skrzynię do tego_Przybytku
i_zawiesił to oddzelene tą_zasłoną
i_zasłonił nad Skrzynią tego_Świadectwa
tak_jak nakazał יהוה [Bóg] temu Moszemu.”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 40,16-21)

Jak zatem rozumieć fakt, że Mosze(h) sammiał zrobić i zrobił coś,
co było już przecież wykonane przez ludzi, którym to powierzył?

Namiotu nie przenosi się w formie zbudowanego pomieszczenia,
ale jako złożone i spakowane części – słupki, poprzeczki, łączniki, nakrycie
i właśnie tak Przybytek został dostarczony prorokowi – jako zbiór części,
z których dopiero on sam miał uczynić całość i rozpocząć jego działanie…

Ale dlaczego Mosze(h) miał sam zrobić coś tak wielkiego,
co później było wspólnym zadaniem 3 rodów potomków Lewiego,
którzy mieli wiele razy składać, przenosić i rozkładać Przybytek?

Mosze(h) nie tylko wybłagał u Boga miłosierdzie za grzech złotego cielca,
ale też powierzył swemu ludowi wykonanie zadania, które Bóg dał jemu;
dlatego Bóg nakazał mu samodzielne złożenie i sprawdzenie Przybytku,
żeby on mógł przekonać się czy dobrze zrobił tak ufając społeczności…

Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że „Namiot” to coś lekkiego i zwiewnego,
prosta konstrukcja z kilku słupków i poprzeczek oraz tkaniny na przykrycie;
to w rzeczywistości Przybytek Boga choć przenośny, jest całkiem inny…

Wzniesienie Przybytku przez samego Moszego jest cudem
gdy weźmie się pod uwagę fakt, że miał on wtedy około 81 lat
(bo umarł po 40 latach wędrówki w wieku 120 lat, a to jest po 1 roku),
więc mimo wieku musiał być bardzo silnym i sprawnym człowiekiem,
żeby samemu nie tylko dźwigać, ale ustawiać i dopasowywać części,
których samo podniesienie na pewno było bardzo trudnym zadaniem,
więc one musiały do siebie pasować idealnie i łączyć się bardzo łatwo…

Dokładne wykonanie Świątyni według wzoru było bardzo ważne
nie tylko ze względu na wygląd i symbolikę, ale też z powodów technicznych,
a jednak opisy zawarte w Torze zawierają tylko niektóre wielkości Przybytku,
np. minimalne rozmiary wnętrza są podane jako ilości, szerokości i wysokości bali,
ale bez grubości ścian ani wielkości i pozycji otworów na 5 prętów łączących
(1 pręt miał przechodzić przez środek, a 2 pręty przez obręcze na zewnątrz,
a 2 nie wiadomo – albo przez inne otwory albo przez pierścienie zewnętrzne),
w związku z czym z samego Pisma nie da się określić np. ile ważył jeden bal,
co zależy od łącznej grubości bala oraz grubości pokrywającej warstwy złota;
a gdyby otwory na pręty łączące nie były umieszczone w nich idealnie równo,
to przechodząc krzywo przez wcześniejsze zaklinowałaby się w następnym,
zaś dobitego na siłę mogłoby nie dać się potem wyciągać przy rozkładaniu;
zatem Przybytku nie dałoby się zbudować stosując „tylko Pismo”!

Jeśli 1 srebrna podstawa była odlana z 1 kikaru (talentu),
czyli z 3000 szekli (jak wynika z rozliczenia ilości spisanych i łącznego daru)
czyli licząc po około 11 g na szekl była to masa około 33 kg srebra,
i z gęstością 10490 kg/m³ mogła ona mieć około 3,14 litra objętości
i przy długości podstawy około 37.5 cm (jak połowa szerokości bala)
w najprostszy sposób byłoby to po około 9 cm wysokości i szerokości,
ale takie pole przekroju mogą mieć też inne proporcje jak np. 3×27 cm
(nieco więcej uwzględniając otwory do wsunięcia bala lub łącznika);
zatem na pewno była dużo mniejsza, niż to sugeruje tradycja jahudim,
według której jej wysokość i szerokość to aż 1 ama(h) – około 50 cm,
co oznaczałoby 25x razy większą objętość i masę potrzebnego srebra
lub ogromną szerokość otworu do wsuwania końcówki bala ściany,
która musiałaby wtedy mieć ponad 40 cm grubości…

Ponieważ bal miał 10 amot wysokości i 1.5 amy szerokości (czyli około 5×0.75 m),
to przy grubości 1/5 amy (około 10 cm) – cienka ściana i mało miejsca na pręt w środku
(2 warstwy drewna po 3.48 cm, 4 warstwy złota po 0.1 mm i pręt grubości 3 cm z 0.1 mm złota)
i gęstości około 750 kg/m³ (jak lekkie drewno akacjowe, które może osiągać 870 kg/m³)
samo drewno 1 bala ważyłoby około 280 kg (a po zastąpieniu części złotem więcej,
ale złota łącznie dano ponad 3x mniej niż srebra i pokrywało też inne sprzęty niż bale,
więc na 1 balu mogło go być najwyżej około 16.5 kg – gdyby użyć na 48 bali 24 kikary,
co pozwalałoby na pokrycie jednego warstwą złota o grubości najwyżej około 0.1 mm,
bo ma ono gęstość 19300 kg/m³, a powierzchnię do pokrycia wyznaczają rozmiary bali)
i już taki ciężar był nie do uniesienia dla 1 człowieka, a te bale mogły być też grubsze
(np. według tradycji judaizmu miały aż 1 ama(h), czyli około 50 cm – 5x więcej
a wtedy złota wystarczyłoby na pokrycie bali warstwą o grubości około 0.06 mm)
i trzeba było ich ustawić 48 (po 20, 20 i 6 na 3 ściany oraz 2 na 2 tylne rogi),
zatem same ściany Namiotu Spotkania musiały ważyć dużo ponad 13 ton
Nawet gdyby 1 bal ściany miał tylko 3 cm grubości, zaś pręt łączący tylko 1 cm,
to każdy element ściany wciąż ważyłby 80-100 kg, a razem około 4-5 ton

Tak czy inaczej niewątpliwie nie dało się tego robić samymi gołymi rękami,
ale na pewno potrzebne były jeszcze do pomocy odpowiednie narzędzia
jak np. dźwignie, bloczki i liny do podnoszenia, przenoszenia i ustawiania.
Gdyby Przybytek miał być ustawiany bez takich sprzętów budowlanych,
to każdy bal ściany mógłby być zbyt ciężki nawet dla 6 lub 8 ustawiających,
którym trudno byłoby razem utrzymać synchronizację i równowagę,
a więcej osób przy jednym elemencie by się nie zmieściło…

Pręt łączący musiał przechodzić przez środek 20 bali ścian bocznych i bal narożny,
których łączna długość była większa niż 30 amot (łokci), czyli około 15 metrów
i gdyby miał on 5 mm promienia (w tym 4.9 mm drewna i 0.1 mm powłoki ze złota),
to pręt o długości 15 m oraz średnicy 1 cm ważyłby około 1,75 kg, w tym 0.9 kg złota;
ale gdyby były one grubsze, to równocześnie także odpowiednio cięższe od tego, np.:
– pręt o średnicy 3 cm ważyłby 10.57 kg, z czego 2,72 kg złota – jeszcze realnie;
– pręt o średnicy 20 cm ważyłby 371 kg, z czego aż 18,18 kg złota – zbyt dużo.
Może wydawać się, że nieduże ciężary można by dość łatwo wsuwać w ściany,
ale niestety nie da się tego robić stojąc przy końcu ściany i trzymając koniec pręta,
bo wtedy działa on jak dźwignia i ciężar daleko od podparcia wytwarza moment siły,
który aż do oparcia drugiego końca może go pochylać, wykrzywiać lub złamać,
więc nie tylko trudno byłoby go wsunąć poziomo, ale byłoby ryzyko zniszczenia…

Gdyby Mosze(h) miał wsuwać pręt w ścianę „gołymi rękami”,
to musiałby trzymać go jak sztangę równo wokół środka długości,
unieść nad głowę na wysokość około 2.5 metra (jak środek ściany)
i z odległości około 7.5 metra trafić nim w otwór wielkości pręta,
a dopiero po tym mógł podchodzić do ściany wraz ze wsuwaniem…
To samo zadanie może być jednak bardzo łatwe do wykonania,
gdyby np. przed końcem ściany ustawić kilka wsporników,
na nich z kilku desek zrobić prowadnicę dla pręta łączącego,
regulując ustawienie wsporników wycelować prętem w otwór
i swobodnie wsuwać go na miejsce lekkim pchnięciem dłonią…

2c. Treść Objawień o Przybytku

Jeśli zatem budowa Przybytku mogła być lekka i łatwa lub trudna i niemożliwa,
to czemu Bóg nie zawarł w Torze wprost wszystkiego, co potrzebne do wykonania?

1. Ludzie często nie cenią i nie są wdzięczni za to, co dostali za darmo, bez starań
i nie przejmują się stratą przekonani o tym, że mogą równie łatwo znów dostać,
podczas gdy podobna łaska i szansa może się więcej nie powtórzyć…

2. Wiedza „podana na tacy” nie utrwala się jak zrozumienie wypracowane z trudem,
dlatego oprócz prostego wykładu potrzeba też zdań prowadzących ku wnioskom;
dlatego podział i wymieszanie informacji prowadzi do lepszych owoców…

3. Wielu ludziom wydaje się, że znając 1 fakt z 1 wersetu niby wiedzą już wszystko,
podczas gdy to pochopny i błędny wniosek, który przeczy innym świadectwom.
Konieczność łączenia opisów różnych części i procesu wykonania Przybytku,
żeby dopiero z tego wydobyć wiele parametrów koniecznych do budowy,
wyznaczania z właściwości materiałów i powiązania rozmiarów innych części
rozróżnia pomiędzy wymyślającymi bajki i prawdziwymi badaczami Biblii,
którzy rozważają Słowo Boże i realne sposoby jego wykonywania…

4. Bóg nie chciał, żeby ludzie wiedzieli wszystko o budowie Przybytku,
żeby nie mogli później zrobić sobie sami jego dokładnej repliki,
dlatego nie natchnął Moszego do zapisania tego, co wiedziano i zrobiono,
ale pozwolił mu zachować jedynie ogólną ideę kształtu i symbolikę…

Podane w Torze wielkości części i ilości materiałów są realistyczne,
da się je dopasować do podanych i sensownych rozmiarów Przybytku;
więc świadczą, że napisał o tym ktoś, kto brał udział w budowie i to widział,
dlatego faktycznie znał ilości użytych surowców i rozmiary elementów;
a nie była to np. zmyślona mitologiczna opowieść powstała setki lat później,
jak oszczerczo twierdzą o tym niektórzy niewierzący badacze i inni ateiści;
bo późniejszy autor nie miałby o tym pojęcia, bo Namiotu nawet nie widział,
więc nie umiałby nawet oszacować tych wielkości, nie uważał, że trzeba,
ale podał jakieś przypadkowe, absurdalne, niewystarczające lub przesadne;
co widać w wielu opiniach i komentarzach, które się w tej sprawie mylą…

Jeśli objawienie zawarte w Torze jest niewystarczające do budowy,
to skąd Mosze(h), Becalel i inni wiedzieli co i jak dokładnie mają robić?

1. Mosze(h) mógł otrzymać znacznie obfitsze i dokładniejsze wizje,
a także opisy i wyjaśnienia tego, co i jak będzie do wykonania;
zatem tę sprawę regulowała Tora(h) Ustna, jaka wtedy była
(a która nie była potem spełniana ani przekazywana i zaginęła,
więc nie są nią późniejsze opinie rabinów na ten temat)…

2. Becalel mógł otrzymać w natchnieniu dokładny projekt,
który zawierał wszystkie kształty, pozycje i wymiary,
a także zdolność przekazania go innym wykonawcom
np. w formie słownych opisów, rysunków albo makiet…

3. Bóg mógł zostawić pewną swobodę wykonania Przybytku,
ale dał też wykonawcom odpowiednie umiejętności i rozum,
żeby mogli sami znaleźć wszystkie właściwe rozwiązania,
obliczyć wymiary i zaprojektować pasujące elementy…

4. Prawda może być jakąś kombinacją powyższych możliwości,
z których każda zawiera jakąś ważną część układanki…

Niezależnie od tego które i w jakim stopniu możliwości są prawdziwe,
tak czy inaczej na pewno faktem jest, że przed złożeniem przez Moszego
Przybytek na pewno nie istniał w praktyce, a tylko w wyobrażeniach i planach,
a na podstawie tej teorii wykonano coś, co doskonale się udało...

Już za pierwszym razem sam Mosze(h) złożył Przybytek w jeden dzień,
później lewici wielokrotnie rozkładali go rano, nieśli w dzień i składali wieczorem,
zatem demontaż i montaż trwały najwyżej po kilka godzin i przebiegały sprawnie,
zdecydowanie lepiej niż np. współczesne budowy szałasów na Chag Sukot,
zatem wszystko musiało być dobrze zaplanowane, przygotowane i zorganizowane,
oparte na perfekcyjnej teorii, którą warto było się kierować w praktyce,
żeby nie popełniać błędów, ale działać efektywnie i skutecznie…

3. Wyliczenia Miesiąca Abib

3a. Sposoby Przewidywania Miesiąca Abib

Oto obliczenia tego_Przybytku…”
(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 38,21a)

„I_było_{że] w_miesiącu tym_pierwszym, w_roku tym_drugim,
w_jednym_[dniu] od_nowiu postawiono Przybytek.”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 40,17)

Ponieważ parsza(h) na ten tydzień i kończący go Szabat
mówi o wyliczeniach i wydarzeniu w pierwszym dniu miesiąca Abib;
sugeruje to rozważania o przewidywaniu i wyznaczaniu tego miesiąca,
co podobnie jak szczegóły konstrukcji Przybytku nie jest opisane dokładnie,
ale z cząstkowych faktów w Biblii trzeba dojść do zasad i warunków:

„I_powiedział יהוה [Bóg] do Moszego i_do Aharona w_ziemi Micraim mówiąc:
Ten_nów oto dla_was początkiem miesięcy, pierwszym on dla_was z_miesięcy tego_roku.”

(Szemot/2Moj/Exodos/Wj 12,1-2)

„I_ODLICZYCIE DLA_WAS (OD)_NAZAJUTRZ TEGO_SZABATU
OD_DNIA PRZYNIESIENIA TEGO SNOPA KOŁYSANIA
SIEDEM SZABATÓW PEŁNYCH BĘDZIE
aż_do nazajutrz tego_szabatu tego_siódmego
ODLICZYCIE PIĘĆDZIESIĄTY DZIEŃ
i_złożycie dar_pokarmowy nowy dla_יהוה [Boga].”

(Wajikra/3Moj/Leutikon/Kpł 23,15-16)

„SIEDEM TYGODNI ODLICZYSZ_SOBIE,
OD_POCZĄTKU (ZAPUSZCZANIA)_SIERPA W_ZBOŻE
ZACZNIESZ LICZYĆ SIEDEM TYGODNI
I_UŚWIĘCISZ ŚWIĘTO TYGODNI
dla_יהוה, Boga_twojego
szczodrymi_darami ręki_twojej,
jakie dasz według_tego_jak
pobłogosławi_ci יהוה, Bóg_twój.”

(Debarim/5Moj/Deuteronomion/Pwt 16,9-10)

Miesiąc Abib jest wskazany jako ten, w którym Iszrael wyszedł z Micraim,
ale ten element jego definicji sam w sobie nie wyznacza co rok tego czasu,
ponieważ w kolejnych latach nie da się sprawdzić dawnych wydarzeń;
a biblijnym czynnikiem, który ma znaczenie dla wyznaczania czasu
jest fakt, że czas 7 tygodni, czyli 49 dni do Chag Szabuot, Święta Tygodni
ma być liczony od „zapuszczenia sierpa w zboże” – od początku żniw
oraz od dnia złożenia oddania (ofiary) kołysania snopa jęczmienia,
co należy uczynić po właściwym z szabatów Chag HaMacot – Święta Przaśników,
a skoro początek żniw i kołysanie snopa mają następować tego jednego dnia,
to jęczmień musi osiągać dojrzałość właśnie podczas miesiąca Abib
i w konsekwencji jest on wyznaczany jako ten, w którym to następuje,
a dokładniej gdy przed jego nowiem jest dość bliski dojrzałości
i można być wtedy pewnym, że osiągnie ją do dnia początku żniw
(niekoniecznie wszędzie, bo żniwa jęczmienia trwają kilka tygodni,
ale musi go być dość na początek w zasięgu 1 dnia drogi od Świątyni).

Dziś nie wiadomo, czy Bóg objawił ludziom jak to określać,
czy doszli do tego na podstawie obserwacji i wnioskowania z nich;
ale ponieważ na przestrzeni dziejów pojawiły się odstępstwa i różne wersje,
my obecnie musimy badać możliwości i dochodzić do właściwej metody…

Najprostszym byłoby obserwowanie, kiedy jęczmień staje się całkiem dojrzały,
ale to może następować nawet kilka dni przed ścięciem i oddaniem kołysania,
a zatem około połowy miesiąca Abib – zbyt późno by decydować o początku,
nawet podczas Chag HaMacot bez czasu do przygotowania na to święto;
dlatego ktoś próbujący takich obserwacji albo nie wiedziałby jaki to miesiąc,
bo mógłby dokonać tej obserwacji dopiero już w jego trakcie – zbyt późno;
albo zaczynałby miesiąc Abib jako następny, tracąc aż około 4 tygodnie żniw
i pozwalając na to, że wiele niezebranego zboża opadnie do tego czasu;
a oddanie kołysania składałby nie z początku żniwa, ale z resztek zboża

Właściwy sposób obserwowania nie jest jednak aż tak prosty,
ale wymaga znajomości procesu dojrzewania wynikającej z rolniczego doświadczenia
i rozpoznawania stanu, w którym jęczmień jest około 3-4 tygodnie przed dojrzeniem,
żeby móc takiego szukać w drugiej połowie biblijnego 12. miesiąca – pierwszego Adar
i na tej podstawie decydować czy jako następny może zaczynać się Abib/Nisan…

Praktykując w taki sposób można stwierdzić kiedy ma się zaczynać Abib,
ale często będzie to zaskakujące do samego końca i może wymagać wielu prób,
sprawdzania pól zbyt wcześnie i stwierdzania, że jęczmień jeszcze nie dojrzał,
aż któregoś dnia stwierdzi się, że właśnie nastąpił oczekiwany przełom,
co pozostawia też mało czasu na planowanie pracy i przygotowanie do świąt…

Jeśli jednak ktoś w ten sam sposób używa doświadczenia i kojarzy fakty
obserwując nie tylko sam jęczmień, ale też okoliczności, np. pogodę;
to może zauważyć, że do osiągnięcia stanu pozwalającego ogłosić Abib
potrzeba kilku względnie suchych, ciepłych i słonecznych tygodni,
dlatego może to nastąpić po takim czasie od końca okresu deszczów,
po zmniejszeniu zachmurzenia, gdy dni stają się cieplejsze i dłuższe,
bo w takich okolicznościach zboże może dojrzewać i wysychać
(a rzadsze niż wcześniej opady mogą się nadal zdarzać cały czas).
To zrozumienie wynika z praktyki i ma praktyczne zastosowanie,
bo pozwala przewidzieć termin Abib kilka tygodni wcześniej,
nie tracić czasu na zbyt szybkie sprawdzanie stanu jęczmienia
i z wyprzedzeniem lepiej zaplanować swoje prace na ten okres…

Jeśli ktoś rozważania obserwacji będzie dalej pogłębiał,
analizując połączone spostrzeżenia z wielu kolejnych lat,
to zauważy, że miesiąc Abib zaczyna się co 12 lub 13 miesięcy,
przy czym długość 13 miesięcy jest co 3 lub czasami co 2 lata;
co także wynika z praktyki i ma praktyczne zastosowanie,
bo pozwala przewidzieć jakich zapasów potrzeba do zbiorów,
ile trzeba wysiać i zebrać, ile można zużyć i sprzedać, ile zostawić,
żeby nie trzeba było kupować od innych po wyższej cenie…

Czy da się w prosty sposób ustalić kiedy ile miesięcy rozdziela Abib?
Wymaga to systematycznych obserwacji i ich analizowania, ale tak…

Licząc dni pomiędzy stwierdzeniami stanu zboża w kolejnych latach
można zauważyć zgodnie z zależnością tego od wpływu Słońca,
bo przecież następuje to pewien czas od zmiany pory roku;
że powtarza się to średnio co rok słoneczny – co 365,2422 doby
(w poszczególnych latach może to być nieco mniej lub więcej);
zaś kolejne miesiące księżycowe zaczynają się co 29 lub 30 dni
(29 po „szerokim sierpie” Księżyca, a 30 po „wąskim sierpie”),
zatem ich 12 zwykle trwa 354 dni, czasami także 353 lub 355 dni,
a 13 miesięcy zwykle może trwać 383 lub 384, a czasami 385 dni,
z tym, że podczas 100 miesięcy 30-dniowe są 53, a 29-dniowych 47,
podczas 1 000 miesięcy 30-dniowych jest 531, a 29-dniowych 469,
zaś podczas 10 000 miesięcy 30-dniowych jest 5306, a 29-dniowych 4694;
zatem średnia długość takiego miesiąca wynosi około 29,5306 doby,
co można ustalić np. na podstawie dłuższych obserwacji samych nowiów,
przy pomocy dokładniejszych obserwacji i pomiarów w krótszym czasie,
a używając teorii (praw fizyki) nawet z danych z mniej niż 1 miesiąca…

Okazuje się zatem, że 12 miesięcy zwykle trwa o 11 dni krócej niż rok słoneczny,
zatem w ciągu 3 lat koniec 12. miesiąca cofa się o ponad 30 dni względem roku;
dlatego w takim trzecim roku trzeba dodać 13. miesiąc i zmniejszyć różnicę,
która jednak nie została całkiem wyrównana – tylko 29 lub 30 z 33 dni;
dlatego w 3 takich cyklach z 3 lub 4 dni w każdym zbiera się razem 9-11,
więc w trzecim cyklu różnica 30 dni jest o rok wcześniej – po 2 latach
i ponieważ w ten sposób łącznie dodano trochę zbyt dużo;
kolejny okres 2-letni powinien być nie w 3., ale w 4. cyklu 3 lat…

Do tego samego można dojść też porównując średnie długości lat i miesięcy:
19 lat to mniej więcej tyle samo co 235 miesięcy (jest tylko niewielka różnica,
która w ponad 341,62 cykli czyli co ponad 6490,79 lat zbiera się na pełny miesiąc,
zatem co taki okres trzeba raz nie dodawać jednego 13. miesiąca
(i inaczej nie da się tego korygować zachowując miesiące księżycowe,
więc może to być naturalny element tego cyklu, który właśnie tak działa),
co dotąd nie byłoby nigdy potrzebne nawet licząc od czasów Adama,
o ile tylko rachuba zaczęła się w najwcześniejszym punkcie cyklu;
ale za setki lat kalendarz rabiniczny będzie się spóźniał o miesiąc
o ile nie zostanie wprowadzona reforma, która tę korektę uwzględni,
ale faktycznie to opóźnienie narasta stopniowo o 1 dobę co 219,80 lat,
więc już teraz wskazuje Abib o ponad 9 dni później niż w I wieku n.e.).
Miesięcy jest o 7 więcej niż gdyby było ich zawsze po 12 (19*12=228);
co oznacza, że w ciągu 19 lat musi być dokładnie 7 lat przestępnych,
a ponieważ ich występowanie nie jest przypadkowe czy bez powodu,
muszą one być w tym okresie mniej więcej równomiernie rozmieszczone
i przypadać 5 razy po 2 latach zwykłych i 2 razy po 1 roku zwykłym;
gdzie także te krótsze odstępy powinny być rozdzielone od sobie

Wynika z tego kilka zasad użytecznych do przewidywania:
po każdym z 7 lat przestępnych można być pewnym,
że następny rok musi być rokiem zwykłym (12-miesięcznym);

po każdym z 5 drugich lat zwykłych można być pewnym,
że następny rok musi być rokiem przestępnym (13-miesięcznym);

po 7 pierwszych latach zwykłych 5 jest zwykłych i 2 przestępne,
więc przestępne mogą być tylko po 3. albo 4. oraz po 7. z tych lat

(zaczynając rachubę po roku przestępnym po jednym roku zwykłym
i gdy rok przestępny wystąpi po 3, to wtedy po 4. już na pewno nie).

Okazuje się zatem po po 12 z 19 lat łatwo wiedzieć jaki rok będzie następny,
a w pozostałych 7 szczególne 2 muszą być rozmieszczone równomiernie,
więc wystarczy określić jaki jest etap cyklu, żeby wiedzieć, gdzie one będą…

Ponieważ ten rok jest drugi zwykły, następny na pewno będzie przestępny,
z 15. Abib i początkiem Chag HaMacot około połowy kwietnia – 16/17.04.2022;
zatem kolejny po nim na pewno będzie musiał być rokiem zwykłym
z 15. Abib przypadającym na początku kwietnia – 05/06.04.2023
(są to typowe terminy bliskie średnim, nie budzące wątpliwości).

Ten zbiór zasad oczywiście zakłada regularność i porządek w naturze,
w tym brak takich anomalii, które znacznie przesunęłyby dojrzewanie kłosów;
co w rzeczywistości mogłoby mieć katastrofalne skutki i podważałoby Biblię:
gdyby 13 miesięcy wyjątkowo zdarzyło się częściej niż wynika z tych obliczeń,
to w wyniku tego początku kolejnego roku także oczekiwano by później,
a gdyby w nim takie lub podobne zaburzenia pogodowe już nie nastąpiły,
to jęczmień mógłby dojrzeć po 11 miesiącach gdy nikt tego nie oczekuje,
co doprowadziłoby do pominięcia miesiąca i świąt lub utraty części plonów…
Bóg jest Bogiem Porządku, który ustanowił Prawa Natury by służyły Jego celom,
dlatego słusznie można uznawać, że świat działa regularnie w taki sposób.
Nawet potop trwający przez cały rok przestępny nie zaburzył porządku,
ale daty przed i po nim są zapisane według jednego kalendarza…

Spostrzeżenia te nie wystarczają do ułożenia całego kalendarza,
bo długości poszczególnych miesięcy odbiegają nieco od średniej,
więc np. wyznaczanie nowiów miesięcy nie wynika z „cyklu Metona”
i poszczególne miesiące powinny być wyznaczane oddzielnie,
ale w dłuższej perspektywie średnie długości są zachowane,
więc te ilości i odstępy miesięcy muszą się zgadzać…

„I_powiedział Bóg:
Będą światła na_przestworze tych_niebios
aby_oddzielały między tym_dniem i_między tą_nocą
I_BĘDĄ ZA_ZNAKI I_DLA_PÓR_[WYZNACZONYCH]
I_DLA_DNI I_[DLA]_LAT.

(…)
I_umieścił Bóg te dwa te_światła, te_wielkie:
oto to_światło, to_wielkie, dla_rządzenia tym_dniem
i_oto to_wiatło, to_małe, dla_rządzenia tą_ocą
i_oto te_gwiazdy.”
(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 1,14.16)

Trzeba tu także zwrócić uwagę na fakt, że Bóg jako znaki czasów
wyznaczył nie tylko używane Słońce i Księżyc, ale też gwiazdy
,
które mogą być pomocne do wyznaczania początku cyklu
(Słońce zachodami wyznacza doby, Księżyc nowiami miesiące,
a zmienna widoczność gwiazd na niebiosach wskazuje pory roku),
co w związku z roczną zależnością dojrzewania jęczmienia
może być równoważnym znakiem i drugim świadectwem…

Josef Ben Maitijahu (Flavius) napisał w „Ἰουδαϊκὴ ἀρχαιολογία” – „Ioudaike archaiologia
(„Dawnych Dziejach Iszraela”/”Judejskich Starożytnościach”) w Księgach III 10,5-6 i V 3,1,
że Pesach przypada w takim miesiącu, że Słońce jest wtedy w gwiazdozbiorze Barana.

Josef jako kohen służący w Świątyni niewątpliwie znał to z własnego doświadczenia;
co było prawdą w czasach biblijnych, jednak ze względu na precesję się już zmieniło,
a opóźnianie gwiazdozbiorów zachodzi około 3x szybciej niż roku biblijnego do słonecznego;
zatem nie może być traktowane jako stała, ponadczasowa definicja (nie ma jej w Biblii);
ale określono wtedy „punkt Barana” – pozycję Słońca w chwili równonocy wiosennej,
która znajdowała się w tamtym czasie akurat właśnie w tym gwiazdozbiorze,
a można ją też wyznaczać innymi sposobami niezależnie od gwiazd w tle
(bo gwiazd w dzień nie widać, a gwiazdozbiór w którym znajduje się Słońce
to położony po przeciwnej stronie niebios niż widoczny na południu o północy),
np. mierząc wysokość Słońca nad horyzontem w południe lub długości dni i nocy,
które w dobach najbliższych równonocy są najbardziej zbliżone do siebie…

Josef utożsamia też biblijny miesiąc Abib z macedońskim Ksantykiem,
który jest miesiącem, który musi zawierać w sobie równonoc wiosenną,
z tym, że dla Macedończyków powinien on przypadać raczej wcześniej,
bo w tym miesiącu, a przed równonocą, ich żołnierze mieli składać ślubowania;
zaś pełnia miesiąca Abib powinna być raczej po lub blisko równonocy wiosennej,
zatem sama równonoc bliżej początku lub nawet we wcześniejszym miesiącu;
co potwierdza też Talmud Babli (Rosz HaSzana(h) 21a:8; Sanhedryn 13b:2).

Oznacza to, że to świadectwo mogło być prawdziwe o niektórych latach,
ale na pewno nie stanowi ogólnej definicji wszystkich miesięcy Abib
potwierdzając tylko, że mogą one przypadać w pobliżu równonocy,
bo na pewno zdarzały się i są takie, które były w tym przedziale czasu.

Obecnie niektórzy obserwatorzy sugerują też,
że wiele cyklów przyrody jest powiązanych ze sobą wzajemnie,
dlatego o miesiącu Abib mogą świadczyć także inne czynniki
jak np. migracje ptaków wędrownych takich jak bociany,
które na początku tego miesiąca przelatują przez Iszrael.

3b. Jeśli Jest Tak Dobrze, to Czemu Jest Tak Źle?

Jeśli miesiące Abib można przewidywać dokładnie
kierując się wieloma różnymi potwierdzającymi się znakami,
to dlaczego kalendarz rabiniczny nie zawsze zgadza się z obserwacjami?

Problemem i źródłem różnic nie są niedokładności
wyliczeń astronomicznych ani regularność dojrzewania jęczmienia,
ale dodatkowe ludzkie założenia i wymyślone tradycyjne mechanizmy,
które mają zapewnić np. stałe długości miesięcy od Adar po Etanim/Tiszri
(ostatni Adar i Elul mają mieć zawsze po 29 dni i między nimi bez zmian,
podczas gdy w rzeczywistości długości miesięcy się zmieniają cyklicznie);
a także minimalizować wystąpienia świąt szabatowych przy Szabatach,
np. żeby Pierwszy Dzień Sukot nie przypadał w piątek ani w niedzielę
(przy Chag HaMacot 1 dzień czasami może, bo ono trwa 7 dni
i odsunięcie jednego święta może łączyć z Szabatem drugi),
przy czym w takich sytuacjach termin nowiu zawsze się przyspiesza..
Z powodu takich warunków reguły rabiniczne świadomie odstępują
od reguł wynikających z obserwacji, które wyznaczają dokładniej cykle
i np. założone długości miesięcy tworzą czasami jeden dzień przesunięcia,
a regulacja dnia tygodnia dodaje jeszcze drugi względem obserwacji
(bez ingerencji, reguły są ułożone tak by zawsze były razem spełniane)…

Nawet gdyby jakaś wynikająca z obserwacji reguła była 100% skuteczna
i w oparciu o nią dało się dokładnie obliczać i przewidywać wszystkie nowie;
to nie należy uważać, że to byłoby ludzkie ustanowienie, że tak musi być,
co zupełnie odwracałoby i wypaczało logikę rozumowania w tej sprawie…
Teoria nam pomaga, bo pozwala się przygotować i dobrze spełniać,
ale nowie biblijnych miesięcy wyznaczają fazy Księżyca i zboża,
którymi teorie trzeba sprawdzać i w razie potrzeby je korygować,
bo zgodność z rzeczywistymi obserwacjami jest fundamentalna.

4. Podsumowanie Wyliczeń

Zarówno co do budowy Przybytku jak i cyklu natury i świąt
Bóg ustanowił doskonałą teorię, która pozwala to spełniać,
idealnie planować i skutecznie wykonywać obowiązki;
ważne jest jednak, żeby tę teorię poznać i stosować,
a nie szukać swoich, odmiennych sposobów realizacji,
które mogą powodować utrudnienia i problemy…

Teoria Boga jest zapisana i widoczna w Jego Projekcie,
więc nawet jeśli nie wszystko jest podane jasno i wprost,
to obserwując i badając uważnie można ją odkryć,
żeby właściwie i owocnie wykonać to, co do nas należy.

Chwała Bogu

Ostatnia modyfikacja: 2021-03-31.

%d bloggers like this:
Click to listen highlighted text!