Pozory i Prawda

Czas czytania: 10 minut

Komentarz do parszy „Korach” (części „Korach” (Imię)):
Bemidbar/4Moj/Arithmoi/Lb 16,1-18,32; 1Sm 11,14-12,22; Rz 13,1-7.
Pozory i Prawda w rywalizacji o pozycję społeczną i władzę.

Rozważanie należy zacząć od samodzielnego
przeczytania lub wysłuchania fragmentów Biblii.

1. Wcześniej Omawiane Zagadnienia

Tematy tego czytania inne niż omówione w tym tekście,
były komentowane w poprzednich cyklach czytania Tory:
– postawy Koracha i jego potomków;
– złe oczekiwania i szemranie społeczności;
– wybór i właściwe sprawowanie władzy.
Są one rozważane we wcześniejszym artykule:
Władza od Boga.

2. Pozory i Prawda – Historyczna Przestroga

„I_wziął Korach syn Icahara syna Kehata syna Lewiego
i_Datan i_Ebiram, synowie Eliaba i_Eon, syn Peleta, synowie Reubena
i_powstali przed_obliczem Moszego i_mężowie z_potomków Iszraela
pięćdziesiąt i_dwustu książąt społeczności
powoływani (na)_spotkania, mężowie imienia
I_zebrali_(się) przeciw Moszemu i_przeciw Aharonowi i_powiedzieli do_nich:
'(Zbyt)_wiele dla_was, bo cała ta_społeczność, wszyscy_oni świętymi_(są)
i_pomiędzy_wami יהוה [Bóg] i_dlaczego wynosicie_(się) ponad zgromadzenie יהוה [Boga]?'
I_usłyszał Mosze(h) i_padł na oblicze_jego.

(Bemidbar/4Moj/Arithmoi/Lb 16,1-4)

Tytuł części Tory na ten tydzień i kończący go Szabat to imię człowieka,
jedno z 5, które zostało wyróżnione w taki sposób i upamiętnione,
ale w tym przypadku nie jako wzór do naśladowania, lecz przestroga

Korach był jednym z najstarszych potomków Lewiego i Kehata,
więc z pochodzenia wyróżniony do szczególnej bliskości Bogu,
był w gronie ludzi mieszkających bliżej Przybytku niż inne plemiona,
a jego potomkowie mieli pomagać przy najświętszej służbie w Świątyni,
w tym nosić na rękach najświętsze sprzęty przy przenoszeniu obozu…

Nie wystarczyło mu jednak to, do czego został wyróżniony jego ród
i obłudnie wystąpił przeciw Moszemu pytając „czy nie wszyscy są święci?”,
przez co jednak miał na myśli coś całkiem innego „czy ja nie jestem jak Ty?”:
chciał jeszcze więcej niż dostał, chciał zrównać się z przywódcą i nim stać,
podczas gdy ich role w społeczności są zupełnie nieporównywalne ze sobą:
Mosze(h) jest odpowiedzialny za wszystko w całej historii od wyjścia z Micraim,
zaś o czynach Koracha dotąd nie było zapisanego nawet jednego zdania…

Korach zarzucił Moszemu i Aharonowi, że wynoszą się ponad zgromadzenie,
podczas gdy to on miał taki zamiar, który sprytnie ukrył w ataku na kogoś innego…

O Moszem (Mojżeszu) sam Bóg już wcześniej powiedział,
że jest najpokorniejszym z ludzi (Bemidbar/4Moj/Arithmoi/Lb 12,3);
czego on tutaj daje dowód padając na twarz przed buntownikami
nie w pokłonie bałwochwalstwa, ale właśnie w geście pokory wobec nich.
Mosze(h) już wcześniej był gotów oddać swoje życie za społeczność,
poświęcić się po to, żeby Bóg wybaczył grzech ludzi, których on prowadził
(o czym jest napisane w Torze w Szemot/2Moj/Exodos/Wj 32,30-32),
on ostatecznie oddał przywództwo Jahuszui przed wejściem do Obietnicy;
co dowodzi, że nie zależało mu na korzyściach, zaszczytach ani chwale,
ale po prostu spełniał tę służbę, do której został powołany przez Boga,
robił co było konieczne nawet bez zapłaty i za cenę własnego życia.
Mosze(h) nie miał pretensji, że Ducha z niego rozdzielono na 70 starszych
i że 2 z nich prorokowało w obozie, ale chciał, żeby wszyscy to mogli…
Mosze(h) na samym początku wymawiał się nawet, że trudno mu mówić,
bo nie chciał być przywódcą na widocznym, podziwianym stanowisku,
nie chciał być tym, który ma przemawiać do tłumów i władców
(o czym jest napisane w Torze w Szemot/2Moj/Exodos/Wj 4,10-16);
więc Bóg przekazał to Aharonowi, którego Mosze(h) miał uczyć,
dla którego być doradcą i stać z boku, co też pokazuje jego pokorę…
Mosze(h) sam nie wychodził do ludzi, żeby rozkazywać im co chciał,
ale czekał na pytania innych i odpowiadał według ich potrzeb,
szedł gdy Bóg posyłał go aby ogłosił objawienie, które otrzymał…

Podczas gdy Korach tylko mówił o równości i świętości wszystkich
Mosze(h) prawdziwie był uniżony i do świętości innych prowadził.
Podczas gdy Korach robił efektowne i atrakcyjne pozory,
żeby przyciągnąć do siebie ludzi pragnących szczególnych pozycji,
Mosze(h) walczył o prawdę niosąc ciężar urzędu, jaki otrzymał
i mając świadomość odpowiedzialności za pełnioną służbę…

3. Zwierzchnicy – Współczesna Praktyka

Jeszua (Jezus) Mesjasz nie szedł do władzy „zwykłą ścieżką kariery”:
zostając sędzią w swoim mieście, w większym mieście i w Jeruszalaim,
a potem zostając członkiem i uznanym autorytetem w Sanhedrynie,
żeby jego opinie i rozstrzygnięcia były rozgłaszane całemu narodowi.
On nie wybrał drogi na skróty, która wymagałaby popularnych wyroków
i potwierdzania ludziom tego, czego oni sami by chcieli i oczekiwali.
Gdy trzeba było, to Mesjasz był sam lub jedynie z garstką uczniów,
ale ludzie widzieli jego dobro i z czasem wielu chciało za nim iść,
przyłączyć się i naśladować jego właściwy wzór…

„Wy zaś nie pozwolilibyście_zwać_(się) 'rabbi',
jeden bowiem jest wasz ten Nauczyciel,
wszyscy zaś wy bracia jesteście.
I 'ojcem' nie nazywalibyście waszym na tej ziemi,
jeden bowiem jest wasz ten Ojciec, ten Niebiański.
Ani_nie pozwolilibyście_zwać_(się) 'mistrzowie',
bo Mistrz wasz jest jeden, ten Mesjasz.”

(Mt 23,8-10)

„Ten zaś Jeszua przywoławszy ich powiedział:
’wiecie, że ci przywódcy tych narodów panują (nad)_nimi
i ci wielcy okazują_władzę (nad)_nimi, nie tak będzie w was,
ale który jeśli chciałby wśród was walki stać_(się), będzie wasz sługa,
i który kolwiek chciałby wśród was być pierwszy, będzie wasz sługa,
tak_jak ten syn tego człowieka nie przyszedł być_obsłużonym,
ale usłużyć i dać tę duszę jego okupem za wielu'”

(Mt 20,25-28; także Mk 10,42-45; Łk 22,25-27)

„Gdy_słucha zaś cały ten lud, powiedział [[Jeszua]] tym uczniom jego:
’Wystrzegajcie_(się) od tych znawców_Pisma, tych chcących chodzić w długich_szatach
i lubiących pozdrowienia na tych placach i pierwsze_siedzenia w tych synagogach
i pierwsze_miejsca na tych wieczerzach, którzy objadają te domy tych wdów
i dla_pozoru długo modlą_(się), ci otrzymają surowszy wyrok.'”

(Łk 20,45-47; także Mk 12,38-40; Mt 23,14)

Jeszua (Jezus) Mesjasz podobnie jak wcześniej Mosze(h) (Mojżesz)
sprawował swoją służbę zwierzchnictwa w pokorze i dla innych,
nie oczekiwał wyróżnienia, zaszczytów, władzy ani innych korzyści
i swoich uczniów przygotowywał, żeby też się stali takimi jak on
jednocześnie ukazując typową postawę zwierzchników jako złą.

Problem ten dotyczy władców świeckich i przywódców religijnych,
którzy na różne sposoby przyciągają uwagę aby zniewalać innych
zarówno w celu uzyskiwania doczesnych korzyści materialnych
jak i podporządkowywania ich swojej woli lub odbierania czci,
chcąc być podziwianymi i wychwalanymi, wyróżniać się wyglądem,
nosić ozdobne szaty, otrzymywać dary, mieszkać w pałacach…

Historia Koracha została zapisana i utrwalona w Torze
nie tylko dlatego, że to faktycznie się wtedy wydarzyło;
a Pismo zwraca uwagę na tę postać z ważnego powodu
i wszystko zostało napisane dla naszego pouczenia (Rz 15,4)…

Osoby jak Korach mogą być w społecznościach wierzących,
a nawet my sami, każdy z nas może mieć coś z Koracha
i nawet jeśli obecnie takich nie ma ani takimi nie jesteśmy,
to nie musi tak zostać na zawsze, to może się nagle zmienić;
dlatego trzeba być czujnym i uważać na siebie, braci i siostry,
trzeba dobrze strzec postawę tak swoją jak i ludzi wokół nas,
żeby nikt nie uległ pokusie wyniosłości i pragnieniu władzy;
bo wszyscy mają być braćmi naśladującymi Mistrza,
którego sam Bóg ustanowił jako wzór uniżenia i służby…

„I_dla_niego był syn i_imię_jego Szaul, młody i_piękny,
a_nie_było męża wśród_synów Iszraela piękniejszego od_niego
od_ramion_jego i_wzwyż, najwyższy z_całego tego_ludu.”

(1Sm 9,2)

Również haftora(h) do tej parszy zawiera zwieńczenie historii
o tym, że Iszrael zażądał od Boga ustanowienia innego władcy,
który miał zająć miejsce wiernego proroka Szmuela (Samuela),
po czym uznali za godnego objęcia urzędu króla człowieka,
który charakteryzował się głównie atrakcyjną cielesnością,
zatem zdecydowali powierzchownie i błędnie…

„Każda dusza władzom będącym_zwierzchnimi poddaje_(się)
nie bowiem jest władza jeśli nie od Boga,
te zaś istniejące władze od tego Boga wyznaczone są.”

(Rz 13,1)

Czytanie z Brit Chadasza(h) (Odnowionego Przymierza)
nakazuje posłuszeństwo istniejącym władzom, które są od Boga
stwierdzając, że nie ma takiej, która od Boga nie pochodzi…
Czy zatem zła władza też jest od Boga i trzeba ją uznawać?

Nawet władza Szatana pochodzi od Boga, który mu ją dał (Hi 1,12),
bo nikt nie mógłby jej wziąć ani zdobyć sobie sam, wbrew Stwórcy,
a każdy rządzący może otrzymać ją tylko od tego, kto już ma większą
i zechce podzielić się i przekazać choćby jej cząstkę komuś innemu;
więc ma ją od Stwórcy lub kogoś, komu Stwórca dał wcześniej,
czyli bezpośrednio lub pośrednio, ale zawsze od Boga.

Także porównując 2Sm 24,1-4.9 z 1Krn 21,1-5 trzeba zauważyć,
że gdy Szatan pobudził Dawida (1Krn 21,1), to יהוה [Bóg] pobudził Dawida (2Sm 24,1),
więc Bóg działał poprzez Szatana używając go jako narzędzia do skarcenia Iszraela
za to, że po zdobyciu wszystkiego, co obiecane, nadal chcieli walczyć z narodami,
bo właśnie jako przygotowanie do wojny spisuje się lud zdolny do walki.
W historii tej Joab zwraca Dawidowi uwagę na jego błąd, ale wykonuje rozkaz,
bo choć intencja dokonania spisu była zła, to tej czynności Tora(h) nie zakazuje,
więc choć doprowadziło to do wielkich strat, samo w sobie nie było grzechem,
lecz przygotowaniem do tego, żeby grzech popełnić atakując sąsiadów…

Jak zatem rozumieć to, że dobry Bóg ustanawia ludziom złą władzę?
Słusznie dostajemy to, na co zasługujemy i czego oczekujemy,
więc jeśli jesteśmy dobrzy, to nagrodą za to jest dobra władza,
a jeśli jesteśmy źli, to zła władza jest zsyłana jako kara za to!

Zależnie od postaw ludzi lepsza lub gorsza władza zyskuje
i wszystko rozwija się odpowiednio do istniejącej sytuacji,
w czym trzeba widzieć błogosławieństwo lub skarcenie…

Władca jest obrazem ludu skupionym i powiększonym jak przez soczewkę,
poprzez niego wyraża się to, czego oczekują ci, którym ma przewodzić;
więc od każdego z nas zależy jakich przełożonych będzie dawał Bóg
i dlatego ważne jest, żeby nie pozwalać nikomu wzrastać w pychę
ani nie obierać drogi buntu, która promuje jeszcze bardziej opornych;
ale trzeba w pokorze i cierpliwości dawać wzór sprawiedliwości w czynach,
dzięki czemu postawa ludzi wokół będzie rozwijać się ku uświęceniu
i będziemy godni tego, żeby dobrzy władcy rządzili dobrze dla nas.

Kiedy Adonijah chciał zająć miejsce Dawida na tronie Iszraela
i zabiegał o to robiąc wrażenie na innych ważnych ludziach (1Krl 1,5-10);
to Szlomo(h) (Salomon) nie podjął podobnej walki przeciwko niemu,
ale po prostu żył cicho, pobożnie i sprawiedliwie mając pewną wiarę,
że we właściwym czasie otrzyma swe zapowiedziane dziedzictwo
i Bóg sprawił poprzez proroka Natana, że Dawid to rozstrzygnął,
więc bez popisów i bez buntu władza trafiła do właściwej osoby;
co także jest dla nas wzorem właściwej postawy do naśladowania…

Chwała Bogu!

Ostatnia modyfikacja: 2021-06-12.

%d bloggers like this:
Click to listen highlighted text!